15 obserwujących
247 notek
180k odsłon
  463   1

"No to se poskakali", czyli jak się kończy polityka w sporcie?

Od tego sezonu, z powodu decyzji politycznej, skoków nie pokazuje już Telewizja Polska. Forma reprezentacji Polski w skokach narciarskich nie jest w tym sezonie najwyższa. Kibice nie są do tego przyzwyczajeni. Nie są w stanie także przełamać się do oglądania ulubionej dyscypliny w telewizji TVN. Szef resortu, minister sportu i turystyki Kamil Borniczuk uważa, że tylko w kategoriach żartu można rozpatrywać wiązanie niższej formy naszych skoczków z faktem pokazywania dyscypliny w telewizji TVN. Mówi jednak, że zabranie skoków z TVP jest pewną stratą dla wszystkich.


"Przez lata przyzwyczailiśmy się do tego w jaki sposób TVP pokazuje skoki. Styl, tempo relacji, głosy komentatorów, to zapada w pamięć. To wyrwa w pewnej praktyce, która dobrze się kojarzyła. Sukces skoków w Polsce to zasługa całej orkiestry. Musiało zagrać wiele instrumentów: szkolenie, profesjonalizacja związku, dobra oprawa medialna, która pobudziła zainteresowanie kibiców i co za tym idzie także sponsorów. Decyzja telewizji TVN, by tej licencji nie odsprzedać ma podtekst polityczny i chyba nawet nie jest to ukrywane. I to jest niedobrze. Wolałbym, aby polityka w sporcie miała znaczenie drugorzędne, albo żadne"  -  mówi Kamil Bortniczuk. Zawody z 70. Turnieju Czterech Skoczni oglądało średnio 2,91 mln widzów w telewizji (2,01 mln osób w TVN i 891 tys. w Eurosporcie 1). Względem poprzedniej edycji sportowa impreza straciła 3,22 mln, czyli grubo ponad połowę  widzów.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport