15 obserwujących
243 notki
180k odsłon
  202   1

Zamiast ostoi demokracji i wolności jest sekta ze skłonnościami do manipulacji i kłamstwa

- „Słuchając rasistowskich tez Viktora Orbana, z dużym prawdopodobieństwem możemy przewidzieć motyw przewodni kampanii PiS w 2023 r.” - twierdzi Wojciech Maziarski w felietonie "Tonący autokrata faszyzmu się chwyta" na łamach „Gazety Wyborczej” i dorabia prezesowi PiS "gębę" rasisty.  Maziarski insynuuje, że prezes PiS Jarosław Kaczyński sięgnie w kampanii wyborczej po retorykę premiera Węgier Viktora Orbana, który w ostatnim czasie krytykował mieszanie się ras. Obu polityków dziennikarz „Gazety Wyborczej” nazywa „autokratami” i to już raczej upadłymi.


 - Rządzeni zaczynają mieć dość, wychodzą na ulice, blokują mosty (w Budapeszcie) i skandują: „Będziesz siedział!” (w Polsce). Sondażowe notowania Fideszu i PiS spadają na łeb na szyję — pisze Maziarski, przesądzając los tych partii i zapewne celowo pomijając fakt, że w Polsce owi „rządzeni” to grupa „zadymiarzy” jeżdżących na spotkania z prezesem PiS, zaczepiających i obrażających także wyborców obecnej partii rządzącej. Jego zdaniem obaj politycy szukają tematów zastępczych, aby odwrócić uwagę od problemów państwa. - "Wynajdują rzekomych „wrogów narodu” i szczują na nich. W przypadku prezesa PiS obiektami owego „szczucia” są „Bogu ducha winne osoby transseksualne” - dodaje.


Również Agnieszka Kublik potwierdza tę tezę w wymownym artykule Upadek "inteligenta z Żoliborza" i aby jeszcze mocniej "zranić" prezesa słowa "inteligenta z Żoliborza ujmuje w cudzysłów (jakież to infantylne). - "Kaczyński w Gnieźnie wskazał palcem, kogo ma atakować jego elektorat" - pisze. - "Dla Jarosława Kaczyńskiego wolność to prawo do postponowania innych. W imię uniknięcia kary za doprowadzenie polskiej demokracji do ruiny od tygodni na specjalnie aranżowanych spotkaniach prezes Prawa i Sprawiedliwości atakuje osoby transpłciowe, bo czuje, że szczuciem na nich może zyskać wśród swoich wyborców" - dodaje.


Dla osób, które bezpośrednio uczestniczyły w spotkaniach z Jarosławem Kaczyńskim takie stwierdzenia mogą być sporym odkryciem i zaskoczeniem. Zapewne niejedna z nich będzie się zastanawiać, czy nie przespała przypadkiem najważniejszej części wykładu? Owszem, zdarzyło się prezesowi raz zażartować z kaprysu zmiany płci, ale żeby stwierdzić na tej podstawie, że "od tygodni atakuje osoby transpłciowe" i przyprawiać mu gębę rasisty, to nadużycie na skalę Gazety Wyborczej, raczej dla innych nieosiągalne. To środowisko (GW), to wzorcowy przykład sekty, gdzie wszystkie tego typu artykuły opatrzone są tylko prawomyślnymi komentarzami i jedynie słusznymi ocenami tych komentarzy. Ta ostoja "wolności i demokracji", niczym w Korei Północnej, zapewniła sobie taką jednomyślność tym, że zarówno komentować, jak i oceniać komentarze, mogą wyłącznie jedynie prenumeratorzy tych z palca wyssanych wiadomości.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale