fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
654
BLOG

PSL i PJN – ryzykowne Centrum

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Polityka Obserwuj notkę 27

  

 
Ten ruch PSL do centrum, mimo że z jego punktu widzenia racjonalny, jest jednak ryzykowany. Nie tylko przez fakt potencjalnej rywalizacji z PO o centrowego wyborcę. Także z racji tego, że podjęcie współpracy przez rządowego koalicjanta z partią oficjalnie opozycyjną nie może być dobrze odczytane przez Platformę. Taki ruch może mieć swoje polityczne konsekwencje. Jakie? Trudno powiedzieć. Ale, że grunt do takich konsekwencji został zrobiony – to pewne.
 
Kilka dni temu, szef klubu parlamentarnego PSL Jan Bury, wystąpił na konferencji prasowej z Elżbietą Jakubiak. To był powrót tej ostatniej w światła jupiterów. Wspólnie ogłosili, że będą realizować elementy programu rodzinnego PJN.
           Taka deklaracja jest wyrazem chęci politycznej współpracy obu ugrupowań. Nie jest to niczym nowym, bo od dawna mówił o tym Janusz Piechociński. Janusz Piechociński, który stara się zrobić z PSL ogólnopolską partię centrową. Na kanwie tych jego działań rysują mi się tu jednak trzy uwagi:
 
         Pierwsza jest taka, że PJN skruszał. Ponad rok poza Sejmem sprawił, że moi byli koledzy zaczęli myśleć realistycznie. W odróżnieniu od Solidarnej Polski, która wciąż żyję jeszcze snami o potędze, szukają realnego wariantu na polityczną egzystencje. Tak na marginesie – Solidarna Polska, która jeszcze takiej kwarantanny nie odbyła - nie ma w sobie póki co, tyle politycznego realizmu.
 
         Druga jest taka, że działania Janusza Piechocińskiego są racjonalne. Po raz pierwszy nie kończy się tylko na mówieniu o potrzebie otwarcia na środowiska miejskie, ale realnie coś się w tym kierunku dzieje. To rzecz godna uznania. Są przecież w Polsce miejsca gdzie od lat PSL nie uzyskuje poselskiego mandatu, a któraś z gwiazd PJN mogłaby w tym realnie pomóc.
 
         Wreszcie jednak po trzecie. Ten ruch PSL do centrum, mimo że z jego punktu widzenia racjonalny, jest jednak ryzykowany. Nie tylko przez fakt potencjalnej rywalizacji z PO o centrowego wyborcę. Także z racji tego, że podjęcie współpracy przez rządowego koalicjanta z partią oficjalnie opozycyjną nie może być dobrze odczytane przez Platformę. Taki ruch może mieć swoje polityczne konsekwencje. Jakie? Trudno powiedzieć. Ale, że grunt do takich konsekwencji został zrobiony – to pewne. Oby się nie okazało, że marsz PSL i PJN ku centrum będzie dla większej z tych partii bardziej ryzykowny niż pożyteczny.
 
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka