http://blogroku.pl/2012/kategorie/plusy-i-minusy-jana-filipa-libickiego,3cs,blog.html
Idąc za tym wskazaniem – Robert Biedroń skupił się na reprezentowaniu w Sejmie poglądów i postulatów tych właśnie środowisk. Skupił się na tym w momencie, gdy sam odmawia reprezentowania Johnowi Godsonowi postulatów chrześcijańskiej prawicy. Krótko mówiąc – typowa moralność Kalego!
„Wybrali cię jako posła, nie jako pastora” – powiedział wczoraj u Moniki Olejnik Robert Biedroń do Johna Godsona (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13366398,Biedron_do_Godsona__Wybrali_cie_jako_posla__nie_pastora.html?order=najnowsze).
Chodziło mu o to by w decyzjach poselskich John Godson nie kierował się swoim sumieniem, światopoglądem i przekonaniami. Bo przecież jest reprezentantem wszystkich Polaków o różnych światopoglądach.
Abstrahując od fałszywości tego twierdzenia, natrętnie nasuwa się w tej sytuacji jedno pytanie. Jako kogo gdyńscy wyborcy wybrali Roberta Biedronia? Czy wybrali go, jako znanego doświadczonego polityka? Raczej nie. Czy jako lidera listy Ruchu Palikota? W dużej mierze tak. W największym stopniu – moim zdaniem – Robert Biedroń wybrany został jednak, jako znany działacz środowisk homoseksualnych. Wyborcy – w znacznej mierze – wybrali go, jako działacza gejowskiego nie - jako posła!
Co więcej – idąc za tym wskazaniem – Robert Biedroń skupił się na reprezentowaniu w Sejmie poglądów i postulatów tych właśnie środowisk. Skupił się na tym w momencie, gdy sam odmawia reprezentowania Johnowi Godsonowi postulatów chrześcijańskiej prawicy. Krótko mówiąc – typowa moralność Kalego!
A posłowi Godsonowi – za wczorajszą, zaprezentowaną u Moniki Olejnik wierność swoim przekonaniom – należą się wyrazy najwyższego uznania. Dla mnie John jest bohaterem!
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (17)