fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
2426
BLOG

Ojciec Rydzyk, geotermia i papież Franciszek

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 50

 Teraz jednak okazać się może, że te same świstki mogą być przedmiotem zainteresowania ludzi papieża Franciszka. To już sprawa stanie się naprawdę poważna. Czy da się przedstawić ludzi ubogiego Franciszka, przyglądających się toruńskiej geotermii jak reprezentantów antychrześcijańskich sił? Ojciec Rydzyk potrafi wmówić naprawdę wiele swoim zwolennikom, ale tu chyba i on będzie musiał skapitulować…

 
Już ponad tydzień mamy nowego papieża. Franciszka. I nie ma dnia, by nie zaskakiwał on wszystkich swymi gestami. Gestami pokory, skromności, prostoty. Co to wszystko oznacza dla Kościoła? Otóż oznacza to bardziej powszechne praktykowanie tych cnót, na które właśnie te gesty wskazują. Także w Kościele w Polsce.
 
Pisałem o tym – na moim blogu – kilka dni temu. Że pontyfikat Franciszka oznacza w polskim Kościele koniec pewnego – żeby było jasne z pewnością nie dominującego – świata. Świata, gdzieksiądz prałat, ksiądz kanonik czy ksiądz proboszcz jest jeszcze często elementem – także poza eklezjalnego - życia społecznego (http://jflibicki.salon24.pl/493600,rzym-biala-sutanna-krotka-analiza). Świata, gdzie niezwykle istotne są dobra materialna. Kto więc przede wszystkim może mieć kłopoty?
 
Biorąc pod uwagę te, wymienione powyżej cechy papieża – zakonnika, w Polsce paradoksalnie kłopoty może mieć inny zakonnik. Kłopoty może mieć ojciec Tadeusz Rydzyk. Patrząc na prostotę papieża Bergoglio i jego twardą obronę nauczania Kościoła przy głębokim dystansie do jego politycznej i ideologicznej instrumentalizacji, zaradny redemptorysta może być prawdziwych opałach. Dopóki bowiem te choćby – zmieniane za ostatnich dni przychylnej władzy - umowy z Funduszem Ochrony Środowiska, te bazgrane długopisem na kolanie aneksy na geotermię były przedmiotem zainteresowania organów państwa, mogło być pół biedy. Bo państwo antypolskie, wrogie i nienawistne. Antychrześcijańskie. Linia obrony była prosta. Teraz jednak okazać się może, że te same świstki mogą być przedmiotem zainteresowania ludzi papieża Franciszka. To już sprawa stanie się naprawdę poważna. Czy da się przedstawić ludzi ubogiego Franciszka, przyglądających się toruńskiej geotermii jak reprezentantów antychrześcijańskich sił? Ojciec Rydzyk potrafi wmówić naprawdę wiele swoim zwolennikom, ale tu chyba i on będzie musiał skapitulować…
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (50)

Inne tematy w dziale Rozmaitości