fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
664
BLOG

Gdzie te tłumy nad Maltą? Za papieża Franciszka?

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 14

  

Codzienność duszpasterstwa nie jest – i moim zdaniem już nie będzie - codziennością wielkich zgromadzeń liturgicznych. Jest codziennością docierania i zmiany życia poszególnych osób, ale już nie masowych, religijnych i patriotycznych manifestacji. No chyba, że smoleńskich, ale tu mielibyśmy wobec tego do czynienia z inną religią.
 
W Poznaniu ma być odbudowany Pomnik Wdzięczności. Pomnik Serca Pana Jezusa, który Poznaniacy wznieśli w podzięce Opatrzności za odzyskanie niepodległości. Przed wojną stał on na dzisiejszym Placu Mickiewicza. Mniej więcej tam, gdzie dziś stoją znane Poznańskie Krzyże. Na początku wojny zburzyli go Niemcy: (http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,13643259,Chrystus_stanie_twarza_do_ulicy_Jana_Pawla_II.html#LokPozTxt).
 
         Nowy pomnik ma stanąć nad poznańskim Jeziorem Maltańskim. Ma posiadać akcenty patriotyczne. Bardzo to słuszna idea. Nie tylko dlatego, że warto odzyskać dla Poznania szlachetny wysiłek przodków. Także, dlatego, że takie rekonstrukcje – moim zdaniem - w Poznaniu się udają. Zakończona niedawno odbudowa Zamku Przemysła jest najlepszym tego dowodem. Jeśli jest jakiś drobny element tego pomysłu, z którym się nie zgadzam to przekonanie większości członków komitetu odbudowy pomnika, że budowla ta i teren wokół niej będą służyć dużym zgromadzeniom liturgicznym. Moim zdaniem tak nie będzie. Ci, którzy tak uważają myślą kategoriami przeszłości. Codzienność duszpasterstwa nie jest – i moim zdaniem już nie będzie - codziennością wielkich zgromadzeń liturgicznych. Jest codziennością docierania i zmiany życia poszególnych osób, ale już nie masowych, religijnych i patriotycznych manifestacji. No chyba, że smoleńskich, ale tu mielibyśmy wobec tego do czynienia z inną religią.
 
          O takim docieraniu do poszczególnego człowieka, świadczy pontyfikat papieża Franciszka. Początek jego pontyfikatu. To nie będzie pontyfikat wielkich publicznych zgromadzeń. To będzie pontyfikat gestów i wydarzeń poruszających serca poszczególnych ludzi. Papież chyba wie właśnie to, że wielkie zgromadzenia liturgiczne są przeszłością. Aż się chcę zapytać: gdzie te tłumy nad Maltą? Za papieża Franciszka?
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości