Co na to Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i ich partia? Czy podobnie jak Orbana stać ich w tej sprawie na najoczywistszy zdrowy rozsądek? Czy w sprawie rosyjskich inwestycji też będziemy mieli w Warszawie Budapeszt? Obstawiam, że nie, ale – może się zdziwię?
Przedwczoraj – po kilku latach przerwy – Budapeszt odwiedził minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow. Analityk spraw wschodnich, Piotr Maciążek pisze na Salonie24, że to kolejny przejaw rosyjsko-węgierskiego zbliżenia. Współpracy nie tylko w zakresie rosyjskich inwestycji nad Balatonem, ale także w kwestii niezwykle wrażliwej, bo także w sprawie współpracy energetycznej: (http://politykawschodnia.salon24.pl/504875,orb-n-putin-dwa-bratanki).
O ile sferę energetyczną uważam za wrażliwą i sam zawsze mówię tu o daleko posuniętej ostrożności, to do współpracy inwestycyjnej polsko – rosyjskiej nie energetycznej zawsze namawiam. Krótko mówiąc namawiam do innych niż energetyczne rosyjskich inwestycji w Polsce.
Jak widać – ikona PiS – węgierski premier Victor Orban, też do tego namawia. Ba! Idzie znacznie dalej! Co na to Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz i ich partia? Czy podobnie jak Orbana stać ich w tej sprawie na najoczywistszy zdrowy rozsądek? Czy w sprawie rosyjskich inwestycji też będziemy mieli w Warszawie Budapeszt? Obstawiam, że nie, ale – może się zdziwię?
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (33)