Syn Donalda Tuska – wraz z synową i dwoma wnukami – nie może mieszkać, w dobie kryzysu, aż w 3 pokojach! Powinien mieszkać w kawalerce. No, ewentualnie, w ostateczności mogłyby wchodzić w rachubę aż 2 pokoje. Ale wtedy - tylko i wyłącznie - na warszawskim Żoliborzu…
Mój ulubiony portal, „po stronie PiSu”, opisuje – by użyć słów Jarosława Kaczyńskiego – niewyobrażalny wręcz skandal. Oto syn premiera – by znów zacytować klasyka, „dużego, europejskiego kraju” - kupił dla swojej 4 osobowej rodziny 3 pokojowe mieszkanie (http://wpolityce.pl/wydarzenia/54867-tuskowie-nie-musza-sie-juz-gniezdzic-w-mieszkaniu-w-bloku-za-pol-miliona-kupili-pietro-w-zabytkowym-domu).
No po prostu brak słów! Przecież to jasne. To jest tak zwana oczywista oczywistość, że syn Donalda Tuska – wraz z synową i dwoma wnukami – nie może mieszkać, w dobie kryzysu, aż w 3 pokojach! Powinien mieszkać w kawalerce. No, ewentualnie, w ostateczności mogłyby wchodzić w rachubę aż 2 pokoje. Ale wtedy - tylko i wyłącznie - na warszawskim Żoliborzu…
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (252)