Trzeba wreszcie zacząć mówić prawdę. Mówić jak jest. I nie dać się ogarnąć medialnemu szaleństwu by z jakiegoś – nawet najdramatyczniejszego incydentu – robić narodową katastrofę. I paradoksalnie – takie mówienie jak jest – per saldo się opłaca. I – moim zdaniem – Elżbieta Bieńkowska zbierze już niebawem dobre owoce swej wypowiedzi. Tak jak ja do dziś zbieram dobre owoce kilku słów prawdy pod adresem panów związkowców. Tak trzymać Pani Premier!
Wczoraj w Faktach po Faktach wystąpiła Elżbieta Bieńkowska. Przytomnie stwierdziła, że w Polsce mamy taki klimat, jaki mamy i w związku z tym fakt – dla bezpośrednio nim dotkniętych niewątpliwie bardzo uciążliwy – spóźnienia się 2 z 4000 tysięcy kursujących wczoraj pociągów nie jest jakimś dramatem (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/bienkowska-o-klopotach-pasazerow-pociagow-sorry-taki-mamy-klimat/nrg5f).
Podniosło się oczywiście medialne larum, a mnie osobiście ta wypowiedź wicepremier bardzo cieszy. Dlaczego? Bo moim zdaniem trzeba wreszcie zacząć mówić prawdę. Mówić jak jest. I nie dać się ogarnąć medialnemu szaleństwu by z jakiegoś – nawet najdramatyczniejszego incydentu – robić narodową katastrofę. I paradoksalnie – takie mówienie jak jest – per saldo się opłaca. I – moim zdaniem – Elżbieta Bieńkowska zbierze już niebawem dobre owoce swej wypowiedzi. Tak jak ja do dziś zbieram dobre owoce kilku słów prawdy pod adresem panów związkowców. Tak trzymać Pani Premier!
I kwestia druga. W sieci znalazłem listopadowy wywiad Antoniego Macierewicza dla polonijnego radia z Chicago. Szef Zespołu Smoleńskiego dziwi się w nim, że szef Kongresu Polonii Amerykańskiej Frank Spula odmówił oficjalnego wsparcia dla jego Zespołu i Radia Maryja (http://www.youtube.com/watch?v=wPS-BVRjWvE).
Aż dziw, że on się dziwi. Prawda w tej sprawie wydaje się bowiem arcyboleśnie prosta i – w sumie – krzepiąca. Prawda o tym, że – jak z tego wynika – w KPA musi być całkiem sporo rozsądnych ludzi.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (34)