Piszę o tym także po to by na kanwie – wygląda na to, że rozsądnej zmiany w stosunku poznańskiej PO do Ryszarda Grobelnego – wzmocnić tych, którzy w poza poznańskich gminach rozsądnie myślą o podobnych aliansach z ich włodarzami.
No to wygląda na to, że Platforma poprze w końcu Ryszarda Grobelnego na stanowisko Prezydenta Poznania w zbliżających się wyborach samorządowych. Tak pisze dzisiejsza Gazeta Wyborcza (http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,15447098,Czy_Platforma_poprze_Grobelnego__Decyzja_juz_niebawem.html#LokPozTxt).
Zawsze uważałem, że to jest jedyne sensowne rozwiązanie. Mówiłem, że właśnie do niego nakłaniał nas premier na spotkaniu z wielkopolskimi i lubuskimi samorządowcami 1 sierpnia zeszłego roku. Mówił wtedy wprost o prezydentach Dutkiewiczu, Uszoku, Grobelnym i Krystku.
Wtedy moi partyjni koledzy mówili, że się przesłyszałem. Że źle zrozumiałem słowa premiera, że – mówiąc żartobliwie – nie umyłem sobie wówczas uszu. Dziś wygląda na to, że ktoś na tym spotkaniu rzeczywiście bardzo brudne uszy miał. I że z całą pewnością nie byłem to ja.
Skoro jednak ten laryngologiczny problem jest już dziś powszechnie znany, to może warto jasno dopowiedzieć i rzecz kolejną. Że mianowicie premier nie mówił wtedy tylko o tych wymienionych powyżej osobach. Mówił o otwarciu na sojusze z niezależnymi kandydatami na burmistrzów, wójtów i starostów także na poziomie powiatów i gmin. O otwarciu na sojusze, na które wielu wielkopolskich samorządowców PO jest naturalnie otwartych, a którym często sugeruje się start pod naszym szyldem przeciw lokalnym, pewnym zwycięstwa kandydatom. I pomysł ten osobiście uważam za kiepski. A piszę o tym także po to by na kanwie – wygląda na to, że rozsądnej zmiany w stosunku poznańskiej PO do Ryszarda Grobelnego – wzmocnić tych, którzy w poza poznańskich gminach rozsądnie myślą o podobnych aliansach z ich włodarzami.
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (10)