Proszę cię o monitoring tego procesu w sposób szczególny także, jako wybitnego działacza i senatora Prawa i Sprawiedliwości. To PiS bowiem wielokrotnie wskazywał na rozliczne koterie, które paraliżują działanie wymiaru sprawiedliwości zwłaszcza w sytuacji, w której jakaś sprawa dotyczy osoby w danej społeczności wpływowej prominentnej. Osobą taką na Sądecczyźnie – o ile zdołałem się zorientować – jest właśnie pan Józef Wilk. Wierzę, że jako działacz partii Jarosława Kaczyńskiego dołożysz wszelkich starań, aby właśnie w tej sprawie odsunąć jak najdalej nawet najmniejsze tego typu podejrzenia. Dlatego też czymś naturalnym wydaje mi się właśnie mój apel o tego typu monitoring.
Szanowny Panie Senatorze,
Drogi Staszku
Zwracam się do ciebie ze sprawą, z którą zapoznałem się w ramach wypełnianego przeze mnie mandatu. Otóż w dniu 19 lutego, przed Sądem Pracy w twoim rodzinnym Nowym Sączu, odbędzie się rozprawa. W jej ramach, zwolniony dyscyplinarnie szef Solidarności w zakładzie Południowym PKP CARGO, Józef Wilk będzie występował wobec swego byłego pracodawcy o przywrócenie do pracy.
Po przeprowadzonej w lipcu 2013 roku kontroli PKP CARGO zdecydowała się bowiem zwolnić go na podstawie artykułu 52 Kodeksu Pracy. Kontrola ta – zdaniem tej Spółki – wykazała między innymi fałszowanie przez pana Wilka kart pracy poświadczających jego rzekomą obecność w pracy, co skutkowało choćby tym, że na trasach rzekomo przezeń obsługiwanych jeździła niepełna obsada a on pobierał za ten czas wynagrodzenie za pracę. Wnioski z tejże kontroli sprowadziły się między innymi do stwierdzenia dopuszczania się przez niego oszustwa, poświadczenia nieprawdy odnośnie czasu pracy, wymuszania pracy w godzinach nadliczbowych pomimo przebywania na etacie związkowym, wyłudzenia nienależnego wynagrodzenia i możliwości sprowadzenia niebezpieczeństwa w ruchu lądowym. O całej tej sprawie informował też między innymi Superexpress z dnia 17 lipca 2013, tytułując swój tekst „Tak upasł się kolejowy związkowiec”.
Przytoczone przeze mnie powyżej zarzuty są niewątpliwie zarzutami bardzo poważnymi. Dlatego zwracam się do ciebie z apelem abyś – jako związkowiec działający w trosce o reputację ruchu związkowego i działaczy związkowych – zdecydował się na uważne i obiektywne monitorowanie przebiegu tego procesu. Zarzuty stawiane Józefowi Wilkowi są bowiem zarzutami bardzo często padającymi pod adresem rozlicznych organizacji związkowych. Dlatego też proces ten – w moim przekonaniu – powinien być tu procesem uważnie obserwowanym i wyjaśnić wszystkie, pojawiające się w jego trakcie wątpliwości.
Proszę cię o monitoring tego procesu w sposób szczególny także, jako wybitnego działacza i senatora Prawa i Sprawiedliwości. To PiS bowiem wielokrotnie wskazywał na rozliczne koterie, które paraliżują działanie wymiaru sprawiedliwości zwłaszcza w sytuacji, w której jakaś sprawa dotyczy osoby w danej społeczności wpływowej prominentnej. Osobą taką na Sądecczyźnie – o ile zdołałem się zorientować – jest właśnie pan Józef Wilk. Wierzę, że jako działacz partii Jarosława Kaczyńskiego dołożysz wszelkich starań, aby właśnie w tej sprawie odsunąć jak najdalej nawet najmniejsze tego typu podejrzenia. Dlatego też czymś naturalnym wydaje mi się właśnie mój apel o tego typu monitoring.
Ów społeczny monitoring – co wydaje mi się równie oczywiste – powinien dotyczyć także działań nowosądeckiej prokuratury, do której były pracodawca pana Wilka złożył wszystkie materiały, w oparciu o które postanowił o jego dyscyplinarnym zwolnieniu.
Drogi Staszku!
Liczę, że pozytywnie i pilnie odpowiesz na mój apel. Wypływa on z troski o to, aby – pojawiające się w debacie publicznej zarzuty, także wobec organizacji związkowej, z którą jesteś związany – zostały ostatecznie wyjaśnione. Będę wdzięczny, jeśli zarówno opinię publiczną jak i mnie, poinformujesz o wynikach monitoringu, o podjęcie, którego do Ciebie apeluję!
Pozdrawiam cię serdecznie!
Jan Filip Libicki
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (18)