Cholera… Nie wiedziałem! A mam jeszcze gdzieś – z dawnych czasów – kilka jego osobistych dedykacji. I nawet nie wiedziałem, że mogą mieć one dziś jakąś wartość inną niż sentymentalna. Prezesa Kaczyński – jak zwykle – okazał się nieoceniony!
„Konstruując listy do Parlamentu Europejskiego, kierowaliśmy się przeświadczeniem, że kandydaci muszą być w stanie zdobyć osobistą pozycję w PE”. - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji "Parlament Europejski. Jak skutecznie walczyć o polskie sprawy". "Nie celebryci, nie politycy, po których została w ich resortach ruina, tylko właśnie osoby, które jadą tam nie po to, by zdobywać jakieś życiowe przywileje, nie po to, by zwiedzać świat (...), ale by rzetelnie, ciężko pracować" - podkreślił Kaczyński. Tak informuje Gazeta Wyborcza (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15657406,Kaczynski__Kandydaci_PiS_do_PE_to_nie_celebryci__Nie.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=10199882).
No to już wiemy, czemu na listach PiSu zabrakło miejsca dla Konrada Szymańskiego. Człowieka, który akurat – i nikt mu tego nie odmawiał – świetnie potrafił zdobyć sobie osobistą pozycję w PE. Czemu więc zniknął z pisowskich list wyborczych? Odpowiedź jest prosta! Po prostu jest celebrytą!
Cholera… Nie wiedziałem! A mam jeszcze gdzieś – z dawnych czasów – kilka jego osobistych dedykacji. I nawet nie wiedziałem, że mogą mieć one dziś jakąś wartość inną niż sentymentalna. Prezesa Kaczyński – jak zwykle – okazał się nieoceniony!
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (40)