Czy moja diagnoza obecnych politycznych relacji między ojcem Rydzykiem, a PiSem jest słuszna, czy nie? Moim zdaniem nie wydarzyło się dotąd nic, co by tę tezę podważało. I tutaj przepraszać wydawcy Naszego Dziennika specjalnie nie mam ochoty, ale… w dzisiejszej rozmowie z mecenasem Giertychem umówiłem się z nim na konsultacje w tej sprawie. Zobaczymy…
Dziś otrzymałem pismo od spółki Spes, wydawcy Naszego Dziennika. Spes domaga się ode mnie przeprosin za mój tekst opublikowany na tym blogu 22 marca, w którym porównałem ową gazetę do Trybuny Ludu oraz za twierdzenie, że publikacja podważająca twierdzenia Chrisa Cieszewskiego w sprawie smoleńskiej brzozy jest zemstą ojca Rydzyka za słabe miejsca jego ludzi na pisowskich listach do europarlamentu (http://jflibicki.salon24.pl/575400,chris-cieszewski-ofiara-zemsty-ojca-rydzyka).
Cóż… Zastanowię się nad tym. Mam na to – zgodnie z życzeniem wydawcy gazety – tydzień. Dlaczego się zastanowię? Bo zawsze odróżniam formę od treści moich publikacji. Forma to zbyt mocne, dotykające kogoś słowa. I za to warto przepraszać zawsze. Z tym problemu nie mam.
Jest jednak kwestia druga. To ocena czy moja diagnoza obecnych politycznych relacji między ojcem Rydzykiem, a PiSem jest słuszna, czy nie? Moim zdaniem nie wydarzyło się dotąd nic, co by tę tezę podważało. I tutaj przepraszać wydawcy Naszego Dziennika specjalnie nie mam ochoty, ale… w dzisiejszej rozmowie z mecenasem Giertychem umówiłem się z nim na konsultacje w tej sprawie. Zobaczymy…
Poniżej przedstawiam skan pisma. W tym samym Skanie z powodów technicznych są też dwa zaproszenia związane z moją działalnością senatorską. Proszę łaskawie nie zwracać na nie uwagi… (https://www.dropbox.com/home/Public?select=SPES.pdf).
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (33)