Jak widać, po oskarżeniach o udział w zabójstwie prezydenta, teraz papieska kanonizacja okazała się dla prawdziwych patriotów idealną pałką na rząd i premiera. Co będzie następne? Korwin – Mikke już chyba wskazał smoleńskim patriotom właściwy kierunek. Czy następne będzie oskarżenie Donalda Tuska o gwałt?
Czytam mój ulubiony portal, pełniący dla środowisk smoleńskich rolę o wiele doskonalszą niż swego czasu Trybuna Ludu dla aktywistów PZPR i – jakżeby inaczej – absolutnie się nie zawodzę! Oto trzy krótkie przykłady.
Dwa z nich padają na debacie w Klubie Ronina, ale portal ów skwapliwie je przytacza. Najpierw Joanna Lichocka utrzymuje, iż trwa walka o to aby – z racji kanonizacji – Polacy, tak jak po śmierci Jana Pawła II się nie zjednoczyli. By – w domyśle – nie utorowali PiSowi drogi do władzy.
Lichockiej wtóruje Jacek Karnowski, twierdząc, że Polacy są dziś wyjałowieni bardziej niż za komuny. I na koniec – prawdziwy kwiatek. Ten sam portal zastanawia się, że skoro premier i prezydent jadą na kanonizację, to kto będzie w tym czasie rządził Polską? I tak oto: nie jedzie – chce się podlizać środowiskom laicko – liberalnym. Jedzie – zostawia kraj bez jakiejkolwiek władzy…
Jak widać, po oskarżeniach o udział w zabójstwie prezydenta, teraz papieska kanonizacja okazała się dla prawdziwych patriotów idealną pałką na rząd i premiera. Co będzie następne? Korwin – Mikke już chyba wskazał smoleńskim patriotom właściwy kierunek. Czy następne będzie oskarżenie Donalda Tuska o gwałt?
Pliki źródłowe:
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (24)