Co więc w tej sytuacji robi poseł Ożóg? A no się gryzie. Duma. I spać nie może. Chętnie by pewnie załatwił Porębę majątkową pałką. Tylko jak to zrobić w tajemnicy przed prezesem?
Dziś na Podkarpaciu, na konferencji prasowej, działacz partii Janusza Korwina – Mikke, zarzucił europosłowi PiS, Tomaszowi Porębie, poważne nieścisłości w oświadczeniach majątkowych. Żeby było zabawniej, o wyjaśnienie tej sprawy zwrócił się do szefa rzeszowskiego tej partii, posła Stanisława Ożoga (http://radio.rzeszow.pl/informacje/item/28118-skad-poreba-ma-pieniadze-pyta-kongres-nowej-prawicy).
Szczerze mówiąc, to naprawdę podziwiam spryt działacza Kongresu Nowej Prawicy. Dlaczego? Bo pisałem już na tym blogu, że Poręba jest osobistym, europejskim kandydatem prezesa PiS, a Ożóg osobistym europejskim kandydatem ojca Rydzyka (http://jflibicki.salon24.pl/582606,jak-prezes-kaczynski-i-o-rydzyk-walcza-na-maczugi-na-podkarpciu).
No, w tej sytuacji poseł Ożóg moim zdaniem nie może spać po nocach. Czemu? Bo z jednej strony – zgodnie z apelem KNP – pewnie chętnie by się tą sprawą zajął, żeby ostatecznie Porębę utopić i zagwarantować sobie europoselski mandat. A z drugiej strony boi się coś zrobić, żeby nie narazić się Jarosławowi Kaczyńskiemu. I pewnie jeszcze, do działania w tej sprawie zagrzewa go sam ojciec Rydzyk…
Co więc w tej sytuacji robi poseł Ożóg? A no się gryzie. Duma. I spać nie może. Chętnie by pewnie załatwił Porębę majątkową pałką. Tylko jak to zrobić w tajemnicy przed prezesem?
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (19)