Skoro więc Jarosław Kaczyński porównuje Panią Pawłowicz do Korwina – Mikke, to wiele wskazuje na to, że w obronie jej poczytalności, jako jej adwokat, będzie Pan musiał występować także przeciw niemu… Szczerze życząc powodzenia w tej niełatwej misji, serdecznie Pana pozdrawiam!
Niezwykle ceniony przeze mnie kolega – bloger, europoseł Janusz Wojciechowski, odniósł się na swoim blogu, do mojego postulatu badania poczytalności posłanki Pawłowicz, w związku z jej wypowiedzią na temat profesora Bartoszewskiego (http://januszwojciechowski.salon24.pl/583409,psychiatria-polityczna-senatora-libickiego).
Podsumowując zawartość jego wpisu możnaby go konkludować, że przegiąłem. Sieję nienawiść. Propaguję sowieckie metody walki z polityczną konkurencją, a jeśli tak – stwierdza – to on zostanie jej adwokatem, gdy będę próbował przymusowo zamknąć Panią Profesor w psychiatryku.
Otóż Drogi Panie Januszu! Gdyby ostatni tekst Pani Pawłowicz był jedynym, dziwacznym komentarzem Pani Profesor można by to uznać za ripostę na bardzo ostrą wypowiedź prof. Bartoszewskiego. Tymczasem jest to jednak jedna z całej serii jej kuriozalnych wypowiedzi. Wypowiedzi o unijnej szmacie i kastracji premiera nie będę tu cytował. Można je mnożyć…
Co ciekawe, sam prezes PiS - nazywając ją Januszem Korwin - Mikke tej partii chyba nie jest też odległy od mojej opinii w tej kwestii. Przypomnę, że polityk ten twierdził, między innymi, że niepełnosprawność jest czymś zaraźliwym, popierał agresję na Krymie, a ostatnio w Katowicach – jak utrzymuje Artur Zawisza – opowiadał się za dopuszczalnością pedofilii. Analiza jego wypowiedzi skłania wielu do twierdzenia, iż mamy tu do czynienia, albo ze skrajnym ekscentrykiem, albo z kimś, kogo poczytalność jest – tak to ujmijmy - wątpliwa. Te opinie nie są czymś odosobnionym i – wydaje mi się – iż co do pana JKM - prezes Pańskiej partii je podziela. Pan zresztą winien wiedzieć to najlepiej…
Skoro więc Jarosław Kaczyński porównuje Panią Pawłowicz do Korwina – Mikke, to wiele wskazuje na to, że w obronie jej poczytalności, jako jej adwokat, będzie Pan musiał występować także przeciw niemu…
Szczerze życząc powodzenia w tej niełatwej misji, serdecznie Pana pozdrawiam!
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (34)