Za co tak naprawdę poległ Szymański? Bo, że nie chodzi tu o żadne stanowisko rządowe, mówi sam Kaczyński. Odpowiedź brzmi: za to, co wszyscy: Ziobro, Kurski, Cymański, Ołdkakowski, Kowal, Kluzik – Rostkowska itd. Za własną, nawet minimalną, niezależną pozycję polityczną. Nawet nie za polityczne stanie na własnych nogach. Tu wystarczy nawet próba samodzielnego, politycznego raczkowania…
Dziś krótko. Gdy Konrad Szymański rezygnował ze startu do PE, Jarosław Kaczyński tłumaczył, że rezygnuje on, bo – po wygranych przez PiS wyborach – ma zająć ważne stanowisko państwowe.
Wczoraj, w wyemitowanym przez TVN24 materiale ( w jego 4 minucie), prezes PiS mówi zaś: jak będziemy tworzyć rząd, nie można wykluczyć, że osoby z Europarlamentu zostaną powołane do rząd (http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/desant-z-wiejskiej,430049.html#autoplay).
Rodzi się więc pytanie, za co tak naprawdę poległ Szymański? Bo, że nie chodzi tu o żadne stanowisko rządowe, mówi sam Kaczyński. Odpowiedź brzmi: za to, co wszyscy: Ziobro, Kurski, Cymański, Ołdkakowski, Kowal, Kluzik – Rostkowska itd. Za własną, nawet minimalną, niezależną pozycję polityczną. Nawet nie za polityczne stanie na własnych nogach. Tu wystarczy nawet próba samodzielnego, politycznego raczkowania…
I tylko Piotr Zaremba musi mieć iście hamletowski dylemat. Wybierać między polityczną miłością do Jarosława Kaczyńskiego i miłością do Konrada Szymańskiego… Ojej…
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (34)