Jego tezy dalej są kontrowersyjne. Ale jego język był jakby łagodniejszy. Spokojniejszy. A już na pewno milczał, gdy mój przyjaciel – Stefan Niesiołowski - ewidentnie próbował go prowokować. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że – w sensie politycznej taktyki – Korwin – Mikke jest dużo mądrzejszy od Janusza Palikota…
Dziś króciutko. Oglądałem wczorajszy program telewizji publicznej „Dziś wieczorem”. Program z udziałem Janusza Korwin – Mikke i Stefana Niesiołowskiego. Program bardzo pouczający. Dlaczego? (http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/dzis-wieczorem/wideo/01062014/15452085)
Bo wiele wskazuje na to, że po swoim sukcesie JKM zachowuje się dużo racjonalniej, niż Janusz Palikot po swoim sukcesie sprzed 3 lat. Palikot miał po tamtych wyborach optymalny, 40 osobowy klub. Optymalny, bo wystarczająco mały by nim dobrze sterować i wystarczająco duży by dobrze orientować się i odpowiednio reagować na wydarzenia w Sejmie. Taki klub w latach 2001 – 2005 miał ówczesny PiS. I co? I w 2005 roku wybory wygrał.
Dlaczego więc Palikot przegrał? Bo tego nie wykorzystał. Dalej stosował taktykę obrażającego wszystkich ekscentryka. Nazwijmy to tak, że nie „umerytorycznił się”…
A Korwin – Mikke? Może zabrzmi to dziwne, ale we wczorajszym programie z udziałem Stefana Niesiołowskiego chyba próbował to zrobić. Jego tezy dalej są kontrowersyjne. Ale jego język był jakby łagodniejszy. Spokojniejszy. A już na pewno milczał, gdy mój przyjaciel – Stefan Niesiołowski - ewidentnie próbował go prowokować.
Jaki z tego wniosek? Ano taki, że – w sensie politycznej taktyki – Korwin – Mikke jest dużo mądrzejszy od Janusza Palikota…
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (60)