Jan Franczyk Jan Franczyk
319
BLOG

Podwójne standardy

Jan Franczyk Jan Franczyk Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Każdy zapewne pamięta fragment słynnej powieści Henryka Sienkiewicza W pustyni i w puszczy, w którym Kali opowiada, co znaczy "dobrze", a co znaczy "źle": "Jeśli ktoś ukraść Kalemu krowę, to jest źle. Jeśli Kali ukraść komuś krowę, to jest dobrze". Tak to, mniej więcej, brzmiało. Podobnie jest z rozumieniem obowiązku obrony dobrego imienia naszej Ojczyzny przez premiera Donalda Tusk i ministra Radka Sikorskiego.

Całkiem niedawno byliśmy świadkami histerii wywołanej słowami o. Tadeusza Rydzyka o sytuacji w Polsce, a wygłoszonymi przez niego w Brukseli. Premier Tusk grzmiał, że toruński redemptorysta złamał świętą zasadę, iż "o swojej ojczyźnie staramy się nie mówić źle wtedy, kiedy jesteśmy za granicą". Minister Sikorski poszedł dalej i wysłał do Watykanu notę protestacyjną w tej sprawie (licząc zapewne na to, że Watykan wydali o. Rydzyka ze stanu duchownego). A usłużne wobec władz media konsekwentnie przeinaczały wypowiedź redemptorysty, który w istocie powiedział tylko tyle: "Czujemy się wykluczani, jesteśmy dyskryminowani, to jest totalitaryzm". Nie mówił więc źle o Polsce jako takiej, tylko o tym, że źle się czuje pod rządami obecnej ekipy. Tylko tyle.

Kiedy jednak część naszych eurodeputowanych głosowała za rezolucją potępiającą Polskę jako kraj ksenofobów i homofobów, wtedy zarówno Tusk jak i Sikorski milczeli. Nie słyszałem by bronili dobrego imienia Ojczyzny. Nie słyszałem też głośnych protestów, gdy prof. Bronisław Geremek, wówczas eurodeputowany, w wywiadzie dla włoskiej gazety "La Repubblica" chwalił twardą postawę Niemiec wobec naszego kraju. Dowodził, że próba izolacji Polski dla ówczesnego polskiego rządu była "dobrą nauczką". Mówił też o pogarszającym się stanie naszej demokracji i o tym, co trzeba zrobić, by polski rząd "zniknął". Wtedy również nie było powszechnego oburzenia wśród polityków Platformy Obywatelskiej.

Ale cóż, jeśli Kali ukraść komuś krowę, to jest dobrze...

Doktor, psycholog, dziennikarz. Wieloletni radny miasta Krakowa. Redaktor naczelny "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego". Wykładowca w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej "Ignatianum" oraz Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości