Aż płakać się chce. Kolejny gniot wyprodukowany przez rządowo-parlamentarną większość. Tym razem chodzi o ustawę o działalności leczniczej, która może skutkować likwidacją wielu hospicjów. Otóż dotychczas hospicja działały w oparciu o ustawę z 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Tymczasem w myśl ustawy o działalności leczniczej, hospicja mają prowadzić działalność leczniczą jako działalność gospodarczą, a to skutecznie uniemożliwi przeznaczanie na hospicja jednego procenta z naszych podatków czy dokonywanie darowizn. Zdaniem Jolanty Stokłosy, prezes Forum Hospicjów Polskich, nowe regulacje uniemożliwią działalność wielu ze 150 stowarzyszeń i podmiotów kościelnych prowadzących hospicja. Aby tego uniknąć potrzebna jest jak najszybsza nowelizacja wspomnianej ustawy.
- Forum Hospicjów Polskich otrzymało opinie prawników z uczelni warszawskich i krakowskich o niespójności pomiędzy tymi dwiema ustawami oraz wypracowało już przy ich pomocy propozycje zmian w ustawie. Konieczna jest zmiana trzech artykułów ustawy o działalności leczniczej - mówiła dziennikarzowi Katolickiej Agencji Informacyjnej Jolanta Stokłosa.
Po zamieszaniu z lekami mamy kolejny przykład niespójnego prawa - prawa, które w istocie może utrącić jedną z najbardziej szlachetnych inicjatyw ludzi o wielkim sercu, ludzi nie szczędzących własnego czasu, sił i energii, by nieść pomoc umierającym i nieuleczalnie chorym. Nie trzeba chyba dodawać, że usługi opiekuńcze świadczone przez organizacje pozarządowe rzadko kiedy przynoszą zysk, charakterystyczny dla działalności gospodarczej. A do działalności hospicjów - niezależnie w jakiej formie - trzeba po prostu dopłacać.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)