Jan Franczyk Jan Franczyk
241
BLOG

Selekcja chorych

Jan Franczyk Jan Franczyk Rozmaitości Obserwuj notkę 2

O plusach i minusach urynkowienia służby zdrowia mówiło się od dawna. Przeciwnicy całkowitej prywatyzacji polskich szpitali podkreślali, że doprowadzi ona do dramatów tysięcy ubogich ludzi, których nie będzie stać na leczenie. Zwolennicy prywatyzacji podkreślali, że będzie dobrze - za biednych koszty leczenia pokryje NFZ, a same szpitale będą lepiej zarządzane i przestaną generować długi. Dzisiaj widać gołym okiem, że rację mieli raczej ci pierwsi.

Jak w ubiegłym tygodniu doniosła "Rzeczpospolita" Uniwersytet Medyczny w Gdańsku zaalarmował opinię publiczną, że prywatne szpitale tak selekcjonują chorych, by ich leczenie było opłacalne. Przez to publicznym placówkom coraz trudniej się zbilansować. Jak powiedział dziennikarzowi "Rzeczpospolitej" dr Tadeusz Jędrzejczyk, wiceszef Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Gdańsku, powszechne jest przekonanie, że niepubliczne placówki wybierają te rodzaje leczenia, które są bardziej opłacalne. - Sprawdziliśmy tę tezę. Okazała się prawdziwa - podkreślił.

Z analizy naukowców, przytoczonej przez "Rzeczpospolitą", wynika m.in., że w publicznych szpitalach 70 proc. operowanych pacjentów to osoby, które mają powikłania, a w niepublicznych proporcja jest odwrotna. Z kolei na kardiochirurgii w publicznych placówkach leczy się osoby starsze (przeciętny wiek: 74 lata) niż w niepublicznych (68 lat).

Dobrze o tym pamiętać.

Doktor, psycholog, dziennikarz. Wieloletni radny miasta Krakowa. Redaktor naczelny "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego". Wykładowca w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej "Ignatianum" oraz Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości