Jan Franczyk Jan Franczyk
389
BLOG

Finowie i polska hojność

Jan Franczyk Jan Franczyk Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Jak w ubiegły piątek doniosła Polska Agencja Prasowa, fińska minister finansów Jutta Urpilainen na łamach dziennika kół gospodarczych "Kauppaleti" oświadczyła, że Finlandia odmawia spłaty długów innych państw strefy euro i sprzeciwia się wprowadzeniu wspólnej odpowiedzialności za te długi. Zdaniem przywołanego dziennika wypowiedź pani minister może oznaczać, że Finlandia "nie będzie trzymać się euro za wszelką cenę i jest przygotowana na każdy scenariusz", w tym na porzucenie wspólnej unijnej waluty.

Tymczasem nasz premier, z naszym ministrem finansów, ochoczo zadeklarowali udział w ratowaniu niemieckich i francuskich aktywów zamrożonych w greckich bankach (bo pomoc dostają nie zwykli mieszkańcy, tylko banki dotowanych krajów). I uczynili to niejako na wyrost, bo nie jesteśmy przecież w strefie eurolandu.

By zobrazować hojność premiera Donalda Tuska i ministra Vincenta-Rostowskiego, przywołam znalezione gdzieś w Internecie dane na temat średnich zarobków brutto w zmagających się z kryzysem finansowym krajach: Hiszpania - 2 600 euro; Grecja - 2 295 euro; Włochy - 2 029 euro i najbiedniejsza z tych krajów Portugalia - 1 030 euro. A na koniec "zielona wyspa" Europy, kraj sukcesu, czyli my, Polska - 814 euro.

Cóż, trzeba się zrzucić na Hiszpanów, Greków i Włochów. Bo mają kryzys.

Doktor, psycholog, dziennikarz. Wieloletni radny miasta Krakowa. Redaktor naczelny "Głosu - Tygodnika Nowohuckiego". Wykładowca w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej "Ignatianum" oraz Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości