Blog
Józef Brynkus
Józef Brynkus
Józef Brynkus profesor akademicki, polityk
1 obserwujący 99 notek 118807 odsłon
Józef Brynkus, 21 kwietnia 2017 r.

Mazowiecki był Misiewiczem wczesnej fazy komunizmu w Polsce

1004 22 0 A A A

Manipulacje proceduralne już podczas posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu, posiedzenia Konwentu Seniorów i sesji plenarnej Sejmu nie pozwoliły mi wypowiedzieć przygotowywanego na posiedzenie stanowiska wobec uchwały czczącej pamięć Tadeusza Mazowieckiego. Dlatego za pośrednictwem mojej strony poselskiej pozwalam sobie je przedstawić. Cieszy mnie, że wielu posłów Kukiz’15, Republikanie, Winnicki i także posłowie Prawa i Sprawiedliwości mieli odwagę zachować się przyzwoicie i nie zagłosowali za tą haniebną dla Polaków uchwała.

Wnioskodawcy chcą uchwałą, czczącą pamięć Mazowieckiego i jego wątpliwe dokonania, usankcjonować: patologię współczesnego systemu politycznego; układ zawarty w Magdalence; wpuszczenie do archiwów poesbeckich tzw. komisji Michnika, która buszowała w nich przez dwa miesiące; nierozliczenie zbrodniarzy komunistycznych, czym Mazowiecki doprowadził do sytuacji, że Michnik nazywał Jaruzelskiego i Kiszczaka człowiekiem honoru; złodziejską prywatyzację czasów Balcerowicza i później.

Wnioskodawcy chcą legitymizować wątpliwej jakości konstytucję z 1997 roku. Nie konstytucję kompromisu, ale konstytucję Kwaśniewskiego, w której pozbawiono obywateli podstawowych instrumentów wpływania na decyzję władzy każdego szczebla, konstytucję, której preambuła jest pełna sprzeczności i nielogiczna – no bo jak akceptować wartości boskie, jeśli nie wiadomo o jakiego Boga chodzi. Boga chrześcijańskiego nakazującego chronić każdą istotę od poczęcia do naturalnej śmierci, czy tego bożka ateizmu zezwalającego na aborcję i eutanazję, czy tego Boga w imię którego terroryści dokonują zamachów zabijając wszystko co im na drodze stoi.

Zadajmy sobie pytanie jakim Mazowiecki był premierem niekomunistycznego rządu, gdy najważniejsze resorty zajmowali w nim zbrodniarze: Kiszczak i Siwicki, a za gospodarkę odpowiadał były działacz partii komunistycznej – Balcerowicz?

Wnioskodawcy atakują Misiewicza, i słusznie, a usprawiedliwiają Mazowieckiego, że zaczadzony wątpliwymi urokami systemu komunistycznego, jako dwudziestoletni- trzydziestoletni uczestnik życia publicznego krytykował żołnierzy niepodległościowego, chwalił  kolektywizację, w propagandowych artykułach propagował brutalne łamanie oporu ludzi sprzeciwiających się wprowadzaniu komunizmu w Polsce. Będąc tzw. postępowym katolikiem krytykował tych, którzy atakowali komunizm z pozycji katolickich. Pomijając fakt, że ludzie wtedy wcześniej, przez różne okoliczności dojrzewali, to wysuwając taki argument wnioskodawcy pozbawiają prawa do udziału w życiu politycznym swoich młodych kolegów.

Mazowiecki to był taki Misiewicz wczesnej fazy komunizmu w Polsce.

Mazowiecki – jak pisze jego biograf Andrzej Brzeziecki  nigdy nie chciał wracać do błędów swojej młodości. Oburzał się, gdy mu je przypominano. Dokonał tylko wybiórczej ekspiacji – przeprosił za ataki na biskupa kieleckiego Kaczmarka. I to też pokazuje format osobowości Mazowieckiego.

Wnioskodawcom w świetle tych faktów nie chodzi o uczczenie Mazowieckiego, ale o usprawiedliwienie ich politycznego stanowiska. Ja to rozumiem, ale nie rozumiem, że akceptują to ci którzy krytykują konstytucję Kwaśniewskiego i ci, którzy powołują się na dekalog. Nie da się dwóm panom służyć posłowie PiS, no bo inni mają to opanowane do perfekcji.

Wnioskodawcom z kolei się dziwię, bo akceptują zaangażowanie się Mazowieckiego w organizację Bolesława Piaseckiego, zwaną PAX-em. Organizację tworzoną przez czołowego polskiego falangistę. Takiego człowiek chcecie uczcić.

Mazowiecki był kreatorem patologii systemu obowiązującego do dziś. O jego  rzekomo krystalicznej uczciwości wiele by mówić. Wystarczy jednak przytoczyć tylko to - choć w sejmie I i II kadencji wpisywał w informacji sejmowej: wykształcenie wyższe prawnicze to w sejmie III kadencji, po aferze z wykształceniem Kwaśniewskiego, ta tzw. legendarna uczciwość Tadeusza Mazowieckiego kazała mu to zmienić na: wykształcenie średnie. Bo takie faktycznie ten „kryształowy” człowiek miał.

Projektowana uchwał zawiera błędy merytoryczne – myli  się w niej wyjazd Mazowieckiego pod koniec grudnia 1970 roku do Gdańska z jego rzekomym protestem w sprawie tragedii stoczniowców. Nigdy tego w tym czasie nie zrobił. Planował, że tak zrobi na Sejmie – ale w 1981 roku wypowiadał się, że zrezygnował z tego, gdyż nie chciał zaogniać sytuacji. Poza tym stwierdzał, że: Rok 1970 to był dramat, bo nie sądzę, żeby Gomułka i Kliszko świadomie kazali strzelać do protestujących - mówił po latach Mazowiecki.

To, że uchwała ma spełnić określone cele ideologiczno-polityczne w zamyśle jej autorów - dowodzi także sama procedura przyjęcia jej treści podczas obrad Komisji Kultury. Przewodnicząca Komisji mając świadomość niewygodnej jej treści dla rządzącej ekipy dokonała brutalnej i nielogicznej kastracji, a wnioskodawcy protestowali tylko dla pozoru, no bo najważniejsze jest przyjęcie uchwały.

Video mojego wystąpienia na Komisji Kultury i Środków Przekazu:


Obrady Komisji Kultury i Środków Przekazu (całość TUTAJ).

Fot. scren z kanału You Tube: Kacper Gizbo

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus - wykładowca akademicki, poseł na Sejm RP Ruch Kukiz'15, wybrany z okręgu nr 12 (Małopolska zachodnia). Mój fanpage na FB: https://www.facebook.com/brynkusjozef/

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @HOSTOJA Dokładnie ten sam wojujący ateista...

Tematy w dziale Polityka