19 obserwujących
265 notek
351k odsłon
2979 odsłon

Rafale Trzaskowski, musisz!

Wykop Skomentuj117

Rafał Trzaskowski zapowiedział, że nie weźmie udziału w przedwyborczej debacie telewizyjnej, którą przygotowuje na dzisiejszy wieczór TVP. Trzaskowskiemu przede wszystkim nie odpowiada organizator tej debaty, choć powinien wiedzieć, że TVP jest jedyną telewizją upoważnioną do organizowania takich spotkań. Stosowną uchwałę w tej sprawie podjął Sejm RP w 2011r, a więc za czasu rządów koalicji PO-PSL. Była też propozycja debaty, którą mieli przygotować dziennikarze trzech największych telewizji ogólnokrajowych: TVP, TVN i Polsat, ale i na tą propozycję zgody sztabu Trzaskowskiego nie było.

Czy Rafał Trzaskowski czegoś się obawia, że nie chce wziąć udziału w prezydenckiej debacie? Trzaskowski argumentuje swoją odmowę tym, że posądza TVP o ustawianie debaty pod prezydenta Andrzeja Dudę, choć, jak pamiętamy z debaty prze I turą, a także z innych spotkań R.T. z dziennikarzami, zupełnie nie przejmuje się tym, o co pytają go dziennikarze, bo odpowiadając potrafi wygłaszać monologi na zupełnie inne tematy. I odgrażać się dziennikarzom, zadającym mu niewygodne pytania, że zlikwiduje media, w których pracują. Trzaskowski nie chce dopuścić do uczciwej prezydenckiej debaty, bo obawia się tego, że wyborcy mogą się zorientować, jakim prezydentem, w razie wygranych wyborów, zostanie?

Trzaskowski znalazł dla siebie bardzo wygodną formułę prowadzenia debat z Andrzejem Dudą, jeździ po Polsce, stawia na wiecach organizowanych przez jego zwolenników dwie mównice, tą drugą dla prezydenta Dudy, i „nadaje” na nieobecnego prezydenta, co mu „ślina na język przyniesie”. I nikt mu w tym nie przeszkadza, bo jego ochroniarze, z posłem Nitrasem na czele tego pilnują. „Można, można”, pewnie mu to doradzili jego sztabowcy, którzy prawdopodobnie uważają, że debata musi odbyć się na ich warunkach. Ci sztabowcy zresztą już to udowodnili sugerując, że A.Duda nie zgodził się na debatę, którą rzekomo przygotowały „bardzo obiektywne” telewizje, TVN i TVN24, a także nie mniej „obiektywne” portale internetowe, WP.pl i Onet.pl. Obiektywizm WP.pl sam dobrze poznałem, bo pisywałem tam przez parę lat na swoim blogu, a zabawne było to, że zawsze obok moich artykułów był umieszczany wpis ówczesnego posła, później europosła, a obecnie senatora PO, Adama Szejnfelda. I nie było w tym nic zdrożnego, że pan senator zawsze był „za”, a ja „przeciw”, albo na odwrót, ale ponieważ takich jak ja zaczęło przybywać, a takich, jak pan Sz. Ubywać, portal blogowy WP.pl zlikwidowała, bo rzekomo tracił na popularności. To było tylko takie małe, osobiste wyjaśnienie, co do obiektywności jednego ze wspomnianych mediów, ale przecież czytelnicy, którzy te media śledzą mają na pewno swoje zdanie na temat „ichniejszego” obiektywizmu.

Wracajmy jednak do pana Trzaskowskiego, czego on tak naprawdę się obawia, jakich pytań się boi, które mogłyby mu być zadane podczas prezydenckiej debaty? Nie chce się tłumaczyć z preferowania na terenie Warszawy firmy reklamowej AMS, której właścicielem jest Agora, a pośrednio też gazeta Wyborcza, ani z ohydnej akcji, jaką z w gablotach AMS przeprowadzono przeciwko ministrowi Szumowskiemu? Monopol, jaki otrzymała AMS na reklamę zewnętrzną jest w naszym kraju czymś wyjątkowym, a ostentacyjne sprzyjanie Gazety kandydatowi Platformy zapewne nieprzypadkowe, Trzaskowski boi się pytań na ten temat? Trzaskowski ciągle zachęca prezydenta Dudę, by wziął udział w wiecach, jakie prezydent Warszawy urządza na terenie całego kraju, a jednocześnie jego obstawa, z posłem Nitrasem na czele, siłą nie dopuszcza posłów PiS na konferencję prasową, jaką Trzaskowski zwołał w związku z oddawaniem do użytku zbiornika retencyjnego usytuowanego na terenie oczyszczalni ścieków w Warszawie? To ma być jawność w polityce, o którą rzekomo Trzaskowski zabiega? Panowie z Platformy mają znowu coś do ukrycia, a dowiemy się o tym dopiero wtedy, kiedy dojdzie do kolejnej awarii wspomnianej oczyszczalni? W UE zbliżają się ważne rozmowy na temat podziału unijnych funduszy, czy Trzaskowski obawia się pytań, dlaczego wnioskował do KE, by mrożono fundusze dla Polski, póki nasi liberałowie nie odzyskają władzy? Trzaskowski boi się jednoznacznych deklaracji, co do preferowania przywilejów dla środowisk LGBT+, choć w tej sprawie podjął już konkretne decyzje, które teraz chowa pod dywan, by podstępnie pozyskać głosy osób przeciwnych tym przywilejom. Kogo Trzaskowski chce w ten sposób oszukać? Za kogo chce uchodzić, a jaki jest naprawdę? Trzaskowski jest osoba wierzącą, za jaką się podaje, czy jest wrogiem Kościoła, o czym świadczą jego zapowiedzi, jakie działania wobec Kościoła podejmie, kiedy zostanie prezydentem państwa. Trzaskowski będzie bronił słabszych, czy będzie przykładał rękę do ich krzywdzenia, jak teraz robi to z poszkodowanymi przez urzędniczo-prawniczą mafię uwłaszczającą się na warszawskich nieruchomościach? A może Trzaskowski obawia się otwartej publicznej debaty, bo nie ma nic konkretnego wyborcom do powiedzenia? R.Trzaskowski na swoich wiecach powtarza ciągle puste slogany, które z założenia mają zadowalać wszystkich, ale nie zadowalają nikogo.

Pokazywanie różnych obliczy Rafała Trzaskowskiego można by mnożyć, ale, czy właśnie tego Trzaskowski się obawia, że po każdym publicznym wystąpieniu coraz bardziej się obnaża i dlatego nie chce spotkać się z prezydentem Dudą? Nie rozumie, że do takiej debaty dojść powinno, a nawet, że kandydaci są zobligowani, by wziąć w tej debacie udział i nigdy dotąd się nie zdarzyło, by któryś z takiej debaty zrezygnował? Ostatnio z obozu kandydata-dublera dochodzą słuchy, że może się zgodzą na tę debatę przygotowywaną przez TVP, TVN i Polsat, ale warunki, jakie przed tą debatą stawiają i uciekający czas, być może przeprowadzenie tej debaty uniemożliwią. Czy ta taktyka stosowania uników przed debatą Trzaskowskiemu się opłaci? Przekonamy się o tym już 12 lipca.


Wykop Skomentuj117
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka