20 obserwujących
303 notki
452k odsłony
1494 odsłony

AD 2020, to był kiepski rok dla polskiej praworządności

Wykop Skomentuj54

Kończy się 2020r, który w naszej pamięci zapisze się nie najlepiej. Ledwie się ten rok zaczął, a z zagranicy zaczęły docierać do nas niepokojące wieści o zakażeniach tajemniczym wirusem, który narodził się w chińskim mieście Wuhan. Póki ten wirus szalał gdzieś tam, to traktowaliśmy to zagrożenie, jako mało realne, przecież niejednokrotnie na świecie pojawiały się choroby, które, albo do Polski wcale nie docierały, a jeżeli już, to w bardzo ograniczonym zakresie. Tym razem było inaczej, cowid 19, bo o nim mowa, dotarł i do nas, i przewrócił nasze życie, tak, jak niemalże na całym świecie, do góry nogami. Co gorsze, do takich plag, jak wspomniany wirus, który zawitał do nas niezależnie od naszej woli, przyłączają się inne, których można było uniknąć, gdyby nie głupota wielu polityków i znanych celebrytów, którzy nie mając nic ciekawego do zaproponowania wciskają nam swoje „genialne” pomysły, które komplikują i tak dostatecznie trudną sytuację w naszym kraju.  

Nowy układ polityczny, jaki wytworzył się w 2015r, postawił sobie m.in. taki cel, by zreformować polski wymiar sprawiedliwości. I choć wszystkie siły polityczne, które odgrywają znaczącą rolę w naszym kraju, zgadzały się, że reforma wymiaru sprawiedliwości jest bardzo Polsce potrzebna, to partykularne interesy poszczególnych grup nacisku już całkiem inaczej wyobrażały sobie przeprowadzenie tej ważnej reformy, niż robi to polski rząd. W zasadzie to nawet nie wiemy, jak opozycja chciałaby tę reformę przeprowadzić, ale wiemy, że całkowicie podważa wszystkie rządowe zmiany w wymiarze sprawiedliwości, podobnie jak każde inne, które proponuje PiS-owska władza. To negowanie prawa do sprawowania rządów w naszym kraju przez zwycięzców wyborów powszechnych z 2015r i 2015/2020r jest w opozycji już chorobliwe, a niżej podane parę przykładów tylko to potwierdza. Wyliczankę tej totalnie niezrozumiałej postawy zacznę od ostatnich zdarzeń, które będzie dosyć trudno moim oponentom negować, bo przecież są jeszcze dobrze utrwalone w naszej pamięci.  

Uliczne protesty organizowane przez OSK, charakteryzujące się publicznym nadużywaniem ostrych wulgaryzmów same w sobie są już przestępstwem, dokonywanym w dobie panującej pandemii wbrew obowiązującym zakazom o zgromadzeniach publicznych. Te protesty nie były ani „spontaniczne”, ani pokojowe, co wg niektórych miało je legalizować, wielu opozycyjnych polityków brało w nich udział, a opozycja w całości je popierała. Wielu z „ważnych” totalniaków spotykało się z przywódczynią OSK, która wulgaryzmów używa tak, jakby to były słowa, bez których ona obyć się nie może, a nawet były premier podejmował ją w Brukseli, czy oni mogą być za praworządnością?  

W ulicznych protestach OSK dochodziło do niebywałego wcześniej fizycznego ataku na kościoły, niszczono ich elewacje, drzwi wejściowe, a nawet wnętrza, atakowano też księży, łącznie z pobiciami, a opozycja biernie się temu przyglądała. Przykładała też swoje ręce do tych ataków, chociażby posłanka S-W, która wspólnie ze swoim mężem zakłóciła przebieg mszy św., co już jest przestępstwem opisanym w kodeksie karnym, ale pani poseł to „dynda i powiewa”, bo jej wolno więcej i jest o tym „święcie” przekonana, a ministrowi sprawiedliwości, który chce doprowadzić do pozbawienia jej poselskiego immunitetu i postawić przed sądem za w/w czyn, odgraża się, że „minister nie wie, z kim zadziera”. Czy opozycja niezmiennie będzie bronić posłanki, która bardzo często podejmuje działania jednoznacznie niezgodne z prawem?

W dobie panującej pandemii podejmowane są również działania, które mogą wielu dziwić, ale też naruszają obowiązujące prawo i ośmieszają tzw zdrowy rozsadek. Wielu nieprzychylnych rządowi lekarzy zakaźników, a już i celebrytów, jak chociażby znany z internetu i telewizji prof. S., wydawałoby się ludzi światłych, którzy przestrzegali obywateli naszego kraju przed zagrożeniami wynikającymi z panującej pandemii, jakoś dziwnie zlekceważyło niebezpieczeństwo ulicznych protestów OSK, na których żadne zasady sanitarne, że sławnym DDM nie były przestrzegane. Nawet ci, w końcu wysoko wykwalikowani medycy, ulegli opozycyjnej poprawności politycznej, konieczności krytykowania rządu w każdym wymiarze, a teraz namawiają ludzi do szczepień przeciwko covid’owi, bo jest śmiertelnie niebezpieczny?

Rząd, z powodu niegasnącej epidemii, stara się wprowadzać różne, często dokuczliwe dla obywateli ograniczenia, m.in. zamknięcie na czas świąt i ferii hoteli, pensjonatów, restauracji, fitness klubów, stoków narciarskich, itd., co ma służyć naszemu bezpieczeństwu. Opozycja niby to rozumie, ale w każdym rozporządzeniu doszukuje się niegodności z obowiązującym prawem, choć sama to obowiązujące prawo często łamie, chociażby w powyżej opisanych sytuacjach. Schizofrenia, pomroczność jasna, czy jeszcze coś innego? 

Wykop Skomentuj54
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka