20 obserwujących
320 notek
489k odsłon
  1554   0

Wulgaryzmy – ulubione słowa artystów i celebrytów?

Ogólnopolski Strajk Kobiet wyzwolił w naszym narodzie, a przynajmniej w jego pewnej i wcale niemałej części, nieodpartą chęć rzucania bluzgami. Przoduje w tym „elitarna” grupa społeczna, ta z tych „elit” upadłych w 2015r i w tym upadku tkwiąca po dzień dzisiejszy, którą można nazwać Towarzystwem Wzajemnej Adoracji, herbu „Budka z piwem”. Dla mało domyślnych, którzy mogliby sądzić, że znak herbowy bierze się ze znanego skądinąd nazwiska, wyjaśnienie, że chodzi tu o mały obiekt handlowy rozprowadzający chmielowo-jęczmienny napój, pod którym bluzgi, zapożyczone przez OSK, można usłyszeć o każdej porze dnia. Kiedyś narodowi wieszcze chcieli, aby ich słowa trafiły pod strzechy, co się im spełniło, a teraz klientela wspomnianych obiektów handlowych ze zdumieniem odkrywa, że „elity” używają ich języka, o czym pewnie ani jedni, ani drudzy nigdy nie marzyli. I jak tu nie wierzyć, że niemożliwe staje się możliwe?

Popularny wśród pewnych kręgów artysta estradowy, Andrzej „Piasek” Piaseczny obchodził niedawno okrągłe, bo „50” urodziny i, jak przystało na taką okoliczność, urządził małą imprezę dla przyjaciół, też zresztą artystów. I wszystko byłoby OK., gdyby nie niedyskrecja jednego z gości, który nakręcił krótki filmik i wrzucił go do sieci, a filmik pokazuje, za: muzyka.interia.pl/wiadomości/news-skandal-po-urodzinach…, jak artyści rzucają mięsem, też, bo nie tylko, pod adresem partii rządzącej. Gość gospodarza imprezy upubliczniając swoje „dzieło„ zrobił mu pewnie niedźwiedzią przysługę, „Piasek” ma całkiem lukratywny kontrakt z TVP, jako jeden z jurorów programu „The Voice Senior” i najpewniej ten kontrakt utraci. Nie wiadomo też, czy wszyscy goście Piasecznego, którzy na tej imprezie byli obecni, bluzgami rzucali, ale odium wulgarystów może spaść i na nich, w myśl zasady, „z kim przystajesz, takim się stajesz”. Czy ten ktoś, kto ten filmik upubliczniał miał na to zgodę uczestników imprezy? Jak donosi „Pudelek” na wp.pl, ponoć sam „Piasek” nagłośnieniem afery z jego urodzin się nie martwi, a starsi widzowie TVP rzekomo grożą, że jak wykopią go z publicznej telewizji, to oni przestaną „The Voice Senior” oglądać. Tak twierdzi „Pudelek”, ale jeśli to prawda, to tym gorzej dla artysty i tych seniorów, którzy publiczne bluzganie akceptują, bo takie zachowanie zupełnie starszym ludziom nie przystoi.  

Dlaczego ludzie, nie tylko zresztą ci pokazani na opisanym filmiku, wydawałoby się, a na pewno im się tak wydaje, o dosyć wysokim poziomie intelektualnym, tak się zachowują i jeszcze upubliczniają swoje zachowanie? Z nudów(?), z chęci dorównania w odwadze i autentyczności „aktywistkom” OSK(?), a może tym gościom spod „Budki z piwem”, którzy bluzgają, bo inaczej rozmawiać już nie potrafią? Czy ktoś, kto rzuca wulgaryzmami, dodaje sobie czegoś, czego mu brakuje, powagi(?), prestiżu(?), albo jeszcze czegoś, czego sam nie potrafi określić? To ma być lek na ukryte kompleksy? 

Publiczne używanie wulgarnych słów nie zaczęło się od protestów OSK, ale do tych ulicznych, październikowym zadym to słownictwo weszło na opozycyjne salony. Teraz każdy „szanujący się opozycjonista” „musi” od czasu siarczyści zakląć, pod adresem PiS-u, rządu, kleru, itp., bo inaczej poczuje się na marginesie politycznego obozu, do którego chce przynależeć. Co gorsze, to słownictwo trafiło nie tylko pod przysłowiowe strzechy, ale słychać go na ulicy, w sklepach, w niektórych domach, klnie się też przy małych dzieciach. No cóż, jakie salony, jakie partie, jakie towarzystwo, jakie domy i rodziny, i jaka kultura osobista, takie słownictwo. Tylko czekać, jak to specyficzne TWA wulgarystów założy partię polityczną i znajdzie się w naszym parlamencie, a wtedy będzie się tam działo.  


Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości