julian olech julian olech
425
BLOG

PiS, Komisja i Trybunał.

julian olech julian olech UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

Kiedy słuchałem w miniony piątek poranku radia TOK FM przypomniał mi się stary, świetny skecz kabaretu Dudek, gdzie Michnikowski, klient, próbował wymóc na duecie, majster-uczeń, Kobuszewski-Gołas, wykonanie naprawy, pękniętej, wodnej rurki, w ramach gwarancji. Klient początkowo nie kumał, jak sprawę załatwić, a jak zaskoczył, czego oczekują od niego dwaj panowie, zaczął się stawiać i usłyszał od ucznia, że panu majstrowi może .... skoczyć.

Gospodarz cotygodniowego, piątkowego poranku wspomnianego radia, wraz ze swoim zaproszonym gościem, dyrektorką Forum Idei Fundacji Batorego, mocno ubolewali nad tym, że tak mało czasu, dwa tygodnie, zostało na wniesienie na wokandę Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości sprawy przeciwko Polsce, o łamanie zasad praworządności, a dokładnie, o sprawę wadliwej, ich zdaniem, ustawy o Sądzie Najwyższym . Powodem zmartwienia obojga dyskutantów było to, że sprawę do Trybunału może wnieść tylko KE, a jeżeli skutecznie tego nie wykona, a procedury są długie i skomplikowane, to na początku lipca br, kiedy to ma nastąpić wymiana części sędziów Sądu Najwyższego, będzie pozamiatane. Pozamiatane ze sprawiedliwością w Polsce, ma się rozumieć, ze sprawiedliwością liberalną. Obawą, że KE może zbagatelizować sprawę jest to, że Komisja wysyła pojednawcze sygnały do polskiego rządu i zachęca do dalszej współpracy, a to może oznaczać dojście do ugody między tymi dwoma instytucjami. Tak ugoda oznaczałaby klęskę dla polskich liberałów. Problem jest w tym, że nie bardzo wiadomo, jak można zmusić KE do działania, skoro nie pomaga w tym opinia publiczna w Polsce, bo przecież coraz bardziej zawodzi "ulica", a i sama Platforma się ociąga. Ja, w pewnym sensie, Platformę rozumiem, stanowisko KE jest niepewne, wyrok Trybunału też niepewny, a w razie niepowodzenia można byłby uznać to za kolejny dowód na bezradność PO wobec działań PiS-u. Jak zatem zmusić do działania PO? I tu gospodarz programu przypomniał, że przecież mamy odważnych europosłów PO, przynajmniej paru z nich, którzy są patriotami, którzy Polski bronią przed PiS-em, a którzy nawet są gotowi na przyjęcie sankcji wobec Polski, choć ponoć do tego daleko, by tylko dokopać PiS-owi.

Cały czas słyszymy z liberalnych mediów, że to przymilanie się do Komisji Europejskiej posłów opozycji ma na celu wywieranie presji na partię rządzącą, a najlepiej, na odsunięcie PiS od władzy, a nie szkodzenie Polsce. Odsunięcie od władzy PiS ma załatwić Platformie, a właściwie liberałom, KE? Ma załatwić, ale jak? A może Komisja chciałaby liberałom przypomnieć, że o dostęp do władzy walczy się w wyborach?

Szanowni liberałowie, niechże wreszcie do was dotrze, że KE i Trybunał mogą PiS-owi ……, jeżeli coś mogą, to mogą dowalić Polsce, ale ponoć wam nie o to chodzi? To, o co chodzi? O to, co zawsze?

to tylko moje opinie, nie oceniam ludzi, opisuję ich publiczne zachowania _ komentarze: pisz co chcesz, ale bez inwektyw i wulgaryzmów, za to zalicza się wypady

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka