17 obserwujących
142 notki
156k odsłon
1344 odsłony

Za nimi pójdziesz na wybory?

Wykop Skomentuj43

W dniu 11 maja ulicami Warszawy przeszła Parada Schumana. Zwykle w pierwszych dniach maja w Polsce są organizowane cykle Spotkań Europejskich, a wieńczy je wspomniana Parada. Paradę organizuje Polska Fundacja im. Roberta Schumana, a dzieje się to zawsze po dniu 8 maja, który jest dniem zakończenia II wojny światowej, ale też i Dniem Europy.

Rober Szuman, Francuz/Niemiec, jest "ojcem założycielem" organizacji współpracy europejskiej, które dały podwaliny pod dzisiejszą Unię Europejską. W maju 1950 r, właśnie 8 maja, Robert Schuman, razem z Jeanem Monnetem i kanclerzem Niemiec Konradem Adenauerem, powołali Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, organizację zarządzającą przemysłami stalowym i węglowym na terenie Zagłębia Ruhry. W ten sposób dawni wrogowie, Francja i Niemcy, postanowili przezwyciężyć zapaść gospodarczą, jaka panowała po zakończeniu II wojny światowej. Po pewnym czasie do organizacji dochodziły kolejne państwa, a sama organizacja przerodziła się w Europejską Wspólnotę Gospodarczą, a potem w Unię Europejską. W 2004r do UE dołączyła Polska i 9 innych krajów, co było następstwem zmian, jakie następowały w Polsce i w Europie, a które zaczęły się w naszym kraju w lecie 1989r. Zmiany, jakie od tego czasu dokonały się w naszym kraju i innych państwach Środkowo-Wschodniej Europy, są widoczne gołym okiem, a wszystko to zaczęło się kiedyś od współpracy dawnych wrogów. "Ojcowie założyciele" Unii Europejskiej byli chrześcijanami z krwi i kości, a sam Schuman często powtarzał, że "Europa, albo będzie chrześcijańska, albo wcale jej nie będzie". Warto pamiętać, że Kościół rzymskokatolicki zawsze wspierał europejską współpracę, a nasz papież Jan Paweł II mocno zachęcał Polaków, abyśmy wstąpili do Unii Europejskiej. Czy chcemy jeszcze o tym pamiętać?

Na czele wspomnianej Parady 11.05. w Warszawie szli: Aleksander Kwaśniewski, Marcin Święcicki, Paweł Rabiej i Piotr Nowina-Konopka. Za tym ostatnim przynajmniej stał jakiś powód, że znalazł się na czele pochodu, jest jednym z założycieli Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana, ale ci pierwsi trzej panowie, co z ideami głoszonymi przez Schumana
mają wspólnego? "Ojcowie założyciele" EWWiS byli chrześcijanami z krwi i kości, a sam Schuman często powtarzał, że "Europa, albo będzie chrześcijańska, albo wcale jej nie będzie". Do jakiej Europy prowadzą nas wymienieni powyżej panowie? Do tej, której ma nie być(?), bo, że chrześcijaństwa w niej coraz mniej, to doskonale widać. Czy Robert Schuman w grobie się nie przewraca, kiedy z góry widzi, co się wyprawia z jego ideą?

W dzisiejszych czasach dobrą umiejętnością jest się "załapać" na "frukty", które przygotowali inni. Po premierze filmu T.Sekielskiego w środowisku opozycyjnych celebrytów zapanowało święte oburzenie i oni postanowili naprawiać Kościół, do którego pewnie od zawsze było im daleko. Teraz organizują na wp.pl akcję "klikania", by w ten sposób niejako przymusić władze państwowe do rozliczenia Kościoła z jego grzechów. Jedną z celebrytek nawołujących do udziału w tej akcji jest pani Beata Tadla, znana dziennikarka telewizyjna z czasu rządów poprzedniej koalicji PO-PSL. Ta pani ma jeszcze czas, by zajmować się sprawami państwa i Kościoła, skoro tak bardzo była zajęta własnymi, prywatnymi problemami?

Następna pani celebrytka, polityczka, a niech tam, Joanna Scheuring-Wielgus opowiada, że po jej wizycie w Watykanie ludzie zaczepiają ją na ulicy, by dotknąć jej płaszcza, czerwonego zresztą, bo ona sama, w tym płaszczu była bardzo blisko papieża Franciszka. Nowa święta? Z takimi poglądami na wiarę i na to, co głosi Kościół? Pani Wielgus błysnęła jeszcze czymś więcej, rości sobie prawo do wyłączności na rozliczanie Kościoła z przypadków pedofilii, bo ona była w tej sprawie w Watykanie i spotkała się z papieżem. Eliminuje z tej akcji polityków, którzy rządzili w koalicji PO-PSL, może i słusznie, ale też wszystkich innych, którzy przejawiają inne myślenie niż ona sama. Ta pani próbowała w polityce, bo przecież o politykę tu chodzi, różnych sposobów, łącznie z zachowaniami na granicy przestępstwa i skandalu, by wspomnieć tu chociażby przemycanie w bagażniku samochodu na teren Sejmu osób, które obejmował zakaz wstępu i namawianie, i organizowanie okupacji budynku sejmowego. Czy głównie chodzi o to, by o pani Sz-W przypadkiem nie zapomniano? Teraz pani Sz-W oddaje się nowej akcji, wyświetlania filmu pana Sekielskiego na elewacjach budynków należących do hierarchów KK. To ma naprawić Kościół? Czy pani Sz-W zlustrowała swojego nowego szefa, R.Biedronia, z jego postawy wobec słupskiego pedofila? Tu mogłaby się bardzo łatwo wykazać, ale pewnie się to nie opłacało, bo nikt inny, oprócz szefa "Wiosny", nie chciał jej przyjąć na listę wyborczą.

Teraz wszyscy, szczególnie ci z opozycji, a króluje w tym szef PO i ta cała jego Koalicja Europejska, są specjalistami od naprawiania Kościoła. To tacy nowi "święci", nieświęci naszych czasów, którzy chcą Kościół naprawiać. Pokazali, jak to robić oklaskując niejakiego Jażdżewskiego i D.Tuska na UW. Są szczególnie powołani do naprawy Kościoła, bo patrząc z boku mogą więcej zauważyć? Nie wydaje mi się, by swoimi akcjami chcieli chronić swoje dzieci przed duchownymi pedofilami, bo pewnie  zdecydowana większość z nich nie posyła dzieci na religię, ani do kościoła. Nie wierzą, że ludzie wierzący sami potrafią chronić swoje dzieci? Czy bronią dzieci przed pedofilami, którzy nie są duchownymi? Słupski przykład zdecydowanie temu przeczy.

Akcje rozkręcane po projekcji filmu braci Sekielskich mają zupełnie inny cel, niż ten, o którym tak głośno mówi opozycja. Idą wybory, toczy się walka o rządzenie Polską, a sprawa pedofilii to tylko pretekst, by uderzyć w obecny rząd. Opozycja obiecuje, że jak wygra wybory natychmiast zlikwiduje pedofilię w Kościele, chodź przez długie lata niewiele, albo zgoła nic w tej sprawie nie zrobiła. I była przeciwna założeniu centralnego rejestru pedofilii, a także zaostrzeniu kar za ich odrażające czyny. I mówi przede wszystkim o pedofilii osób duchownych, podobnie jak wiadomy film, jakby ten proceder pozostałych nie dotyczył, choć ci pozostali, to przygniatająca większość sprawców przestępstw seksualnych, których ofiarami są dzieci. We wtorkowym, popołudniowym radio TOK FM dziennikarka prowadziła rozmowę z psychiatrą o psychice pedofili, ale, kiedy ten wyjaśniał jej, co z ich psychiką się dzieje, bez określania ich przynależności do grup społecznych, pani dawała wyraźnie do zrozumienia, że interesuje się ją przede wszystkim psychika osób duchownych, skażonych tą przypadłością. We wcześniejszej audycji tego samego radia inny dziennikarz, filozof, wyraził nadzieję, że rodzice bardziej kochają swoje dzieci, niż Kościół i dlatego będą ścigać księży pedofili. Jak na filozofa pan dziennikarz dokonał niebywałego odkrycia, że rodzice powinni kochać swoje dzieci ponad wszystko, a Kościół to już niekoniecznie. Jaka filozofia takie poglady, chciałoby się powiedzieć.

"Święci", nieświęci naszych czasów, wszędzie ich pełno, koniecznie chcą naprawiać nasz Kościół. Czy zrobią to na modłę francuską, gdzie nie tak dawno zamordowano księdza podczas odprawiania mszy św, gdzie kościoły są prawie puste i palą się jeden po drugim? A może na modłę irlandzką, niemiecką i wiele innych, nie tak drastycznych, jak ta francuska, ale również powodujących, że kościoły są puste? Czy z takiej naprawy Kościoła będziemy zadowoleni, bo przecież zawsze można się cieszyć, że kiedyś było gorzej, jak chociażby w Hiszpanii w latach 30-tych ubiegłego wieku, albo we Francji w czasach rewolucji?

"Święci", nieświęci, naszych czasów, wszędzie ich pełno, teraz koniecznie chcą naprawiać nasz Kościół. A my w tej sprawie nie mamy nic do powiedzenia i do zrobienia?

Wykop Skomentuj43
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka