Co politycy z tym zrobią? Zmarnują tak, jak wygraną w roku 2019? Na to niestety się zanosi.
Mój syn, którego namawiałem na głosowanie na Karola Nawrockiego, miał w zasadzie jedną poważną obiekcję: że Jarosław Kaczyński będzie chodził w glorii zwycięscy, gdy tymczasem to zwycięstwo będzie pomimo Kaczyńskiego. Ja podzielam to zdanie. Nasz wspólny sukces dobrze obrazuje film znaleziony na facebooku:
Czy #byleNieTrzaskowski da się spersonifikować? Na pewno nie w osobie Jarosława Kaczyńskiego. Gdy 10 lat temu niespodziewanie wygrał Andrzej Doda – podekscytowany Jarosław Kaczyński coś wspomniał o budowaniu ośrodka politycznego wokół nowego prezydenta. To było niemożliwe, bo po pierwsze cokolwiek by nie budował Prezes – musiało mieć imprimatur PiS, a po drugie – Andrzej Duda nie ma zdolności przywódczych. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Mamy Prezydenta, który – jak zapewnił prof. Dudek (jeden z autorów sukcesu ;-)) - potrafi być skutecznym organizatorem. Z drugiej stron PiS nie jest w stanie (na szczęście) samodzielnie odzyskać władzy. Na pewno nie jest to możliwe bez gruntownych rozliczeń lat 2019-2023. Media tymczase donoszą, że już zaczęły się przymiarki do obsady nowych stanowisk ( https://wydarzenia.interia.pl/wybory/prezydenckie/news-tercet-w-bunkrze-i-wiadro-whisky-z-lodem-noc-w-sztabie-karol,nId,21823804 ).
Nie tędy droga.
Przypomnę w tym miejscu mój tekst sprzed 5 lat: Trwonienie zwycięstw - polska specjalność. To niestety głos wołającego na puszczy – nadal aktualny. Mijające 5 lat były zmarnowane. Obawiam się, że następne 5 to może być ostatni moment….



Komentarze
Pokaż komentarze (9)