Z debaty na Kanale Zero mieliśmy się dowiedzieć „co czeka naukę polską?” (nie w Polsce, tylko polską) – https://youtu.be/ZdUVfx3iPk8
Debata jak zwykle w nauce polskiej była wsobna, uczestnikami byli sami swoi, beneficjenci obecnego patologicznego systemu akademickiego u schyłku cywilizacji prowadzącego ku otchłani (vide Z akademickiej otchłani – Józef Wieczorek – https://blogjw.wordpress.com/z-akademickiej-otchlani/. Ale tego, że czeka na nas otchłań- nie podnoszono. Prowadząca debatę wykładowczyni (bez udziału naukowczyń!) nawet o to nie zapytała. Rzecz jasna w debacie tacy pesymiści nie brali udziału. Nie zwrócono uwagi, że domena akademicka nadal funkcjonuje na trzech prowadnicach (https://blogjw.wordpress.com/2025/09/05/trzy-prowadnice-domeny-akademickiej/) od kilkudziesięciu już lat i można było przytoczyć chociaż „ jedno zdanie, które wyjaśnia dlaczego mamy dziś taki stan domeny akademickiej–podczas długiego marszu przez uniwersytety (Antonio Gramsci) wychowano „naszych” profesorów (Władysław Gomułka) akceptujących etykę nikczemnego postepowania (György Lukács), które wyjaśnia dlaczego mamy dziś taki stan domeny akademickiej.
Rzecz jasna, to zdanie jest objaśniane, uzasadniane setkami tekstów, wielu książek nie nadającego się (i to słusznie!) – do obecnej domeny (https://blogjw.wordpress.com/autor/) ale objęte (tak jak jego autor) cancel culture dominującej w antykulturze akademickiej.
Rzecz jasna, z debaty nie można się było dowiedzieć co czeka naukę, bo nikt kto ma jakiś niewygodny podgląd na ten temat do takich dyskusji nie jest zapraszany. To standard naszej domeny akademickiej ( i medialnej) poruszającej się jak we mgle w kierunku otchłani, a społeczeństwo jest duraczone, aby czasem nie przejrzało na oczy. Co prawda „sprawa Gorgoniowej” coś pokazała i spowodowała debatę ale w taki sposób portret nauki w Polsce zostaje zamazany a nikt malarza, który by taki portret, ale zbliżony do rzeczywistości naszkicował, nie zaprosi.
Samowolnie, samowładnie staram się portret nauki w Polsce szkicować i naszkicowałem też nieco odnoście „sprawy Gorgoniowej” (https://blogjw.wordpress.com/2026/08/24/problem-winy-w-nierzetelnosci-naukowej/) a i AI to sportretowała nie doznając halucynacji.
Mając na uwadze, że zdolność rozumienia słowa pisanego jest ograniczona, wraz ze wzrostem udyplomowienia i utytułowania społeczeństwa, postaram się przygotować co najmniej 100 portretów nauki polskiej w wersji obrazkowej mając nadzieję, że AI nie dostanie halucynacji, bo że naturalna inteligencja dostanie to jestem niemal pewien.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)