Marek Długosz Marek Długosz
207
BLOG

Zdrada! żydzi w Kościele!

Marek Długosz Marek Długosz Społeczeństwo Obserwuj notkę 3
Dużo się ostatnio mówi o protestanckiej herezji dyspensacjonalizmu, która z niektórych chrześcijan zrobiła służących dla Żydów.

Sztuczna inteligencja potwierdziła zasłyszane przeze mnie plotki, że cały ten problem to efekt spisku. Jeszcze jeden spisek z Jezuitami w tle. Wklejam:

Tak, według analizy historyczno-teologicznej, teologia czasów ostatecznych Johna Nelsona Darby’ego (założyciela dyspensacjonalizmu) była inspirowana nauczaniem jezuitów. 

Darby nie wynalazł futurystycznej eschatologii, lecz zainicjował i spopularyzował idee, które wcześniej zostały opracowane przez jezuitów w celu obrony przed reformacją. 

Kluczowe elementy, takie jak budowa trzeciej świątyni, siedmioletnie uciskanie oraz powrót Antychrysta z przyszłości, zostały przejęte z traktatów jezuitów, takich jak Juan de Ribera i Alfonso de Salas.

Darby spakował te idee w język dosłownego odczytywania Pisma, nadając im pozór nowatorskości biblijnej, podczas gdy w rzeczywistości był to przeniesiony z katolicyzmu system, który uczynił Kościół „nawiasem” w historii Izraela.

To tyle co AI miała do powiedzenia. Ja dodam jeszcze jedno. Protestanci widzieli w papieżu antychrysta. Dopiero Jezuitom udało się ten pomysł usunąć z protestanckich głów. Taki był cel tego spisku. Został osiągnięty.

A teraz - chichot historii - katolicy zarazili się wymyśloną przez siebie herezją od protestantów. Magia kina. Cała seria o "Pozostawionych" - "Left behind". Więcej o tym piszę tutaj: Padlina i sępy

Problem nie leży w tym, że ktoś wymyślił jakąś herezję, tylko w tym, czemu ta herezja znalazła podatny grunt. Nasuwa się pytanie, czy ludzie, którzy połknęli haczyk fałszywej nauki, byli chrześcijanami?

Apostoł Paweł przestrzega Tymoteusza.

Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości, ponieważ ich uszy świerzbią. I odwrócą uszy od prawdy, a zwrócą się ku baśniom

Problem polega na tym, że niektórzy ludzie przyłączyli się do chrześcijaństwa, jednakże nie przeżyli przy tym autentycznego nawrócenia. Poszli za Chrystusem, jak gdyby to była lepsza, poprawiona wersja ich starej religii. Po jakimś czasie okazuje się, że lgną do jakiejś herezji, która przynosi "starą religię" z powrotem do kościoła. Pisałem już o tym tutaj: Co drażni w Lutrze

Czy jest różnica pomiędzy katolikami, luteranami, anglikanami a ewangelicznymi chrześcijanami pod względem rozpowszechnienia się tej herezji? Z czego wynika?

Odpowiedź jest dosyć oczywista. Jeżeli czytaliście "Co drażni w Lutrze" to już wiecie. Do ewangelicznego chrześcijaństwa stara religia wdarła się poprzez herezję Johna Nelsona Darby’ego, w tradycyjnych kościołach była od zawsze, jako import z czasów pogańskiego Rzymu.

Stąd taki masowy opór ze strony katolików i tradycyjnych protestantów. Bo nowa herezja konkuruje z ich "starą religią" - teologią zastąpienia.

Niestety - jak dotąd cały ten zgiełk powodowany jest przez różne ścierające się frakcje "starej religii".

Tytułowi żydzi w kościele to właśnie oni. Ludzie, którzy poszli za Jezusem, ale pomylili go z kimś innym. Ostatecznie odpadną, w sercu są ciągle w religii przykazań, uczynków, ofiar, Świątynia Jerozolimska im się śni. Przestrzegają sabat albo niedzielę z takim samym nabożeństwem.

Dla tych, którzy poznali prawdziwie Nowe Przymierze, przypominam zatem, że:

Pan Jezus zapowiedział: Nie zostanie tutaj kamień na kamieniu. Gdyby Żydom udało się odbudować Świątynię Jerozolimską - było by to wbrew Jego Słowu. Niemożliwe, aż powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pana.

Pomysł, że "proroctwo się zatrzymało" to niesłychana arogancja. Proroctwo, które już w pierwszym zdaniu mówi, że "wyznaczono 70 tygodni" wypełniło się raz  - zostało nam darowane usprawiedliwienie na podstawie wiary - i wypełni się jeszcze drugi raz - zostanie nam darowana sprawiedliwość w postaci kary i pomsty wobec tych, którzy nas prześladują.  Piszę o tym tutaj: Skąd wiem, że 19 kwietnia 2027

Obietnice dane Żydom nie dotyczą życia wiecznego, chyba że ci Żydzi staną się chrześcijanami.

Pozdrawiam

Marek

Spoza obozu. Nie ma takiego kościoła, do którego mógłbym się przyłączyć. Przecież nie o to w życiu chodzi, żeby zaspokajać instynkt stadny.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo