Z naszej strony, o ile wiem, te samoloty są rzeczywiście dostępne do transferu - powiedział wicepremier. Ponownie zapewnił przy tym, że ani Polska, ani żaden z członków UE i NATO nie zamierza wysyłać wojsk na Ukrainę w czasie wojny.

- W Polsce panuje konsensus, żeby nie wysyłać wojska do Ukrainy. Myślę, że spór o nazwę jednej z ukraińskich jednostek wojskowych pokazuje wszystkim, dlaczego jesteśmy ostrożni - powiedział Radosław Sikorski w rozmowie z ukraińskim Espreso.tv, nawiązując do nadania jej przez Wołodymyra Zełenskiego imienia "Bohaterów UPA".
Ukraińskie media: Polska jest gotowa przekazać Kijowowi myśliwce F-16
Szef polskiego MSZ podczas rozmowy zadeklarował gotowość przekazania Ukrainie myśliwców F-16. - Mówimy o co najmniej 29 samolotach. To był przedmiot moich starań za prezydentury Andrzeja Dudy. Uzgodniono nawet harmonogram ich przekazania, ale coś się zmieniło po stronie ukraińskiej - stwierdził.
Wicepremier nadmienił również, że do odłożenia w czasie wcześniejszych negocjacji mogło się przyczynić zaoferowanie Ukrainie szwedzkich Gripenów. Zaznaczył, że negocjacje między stronami trwają, a ta kwestia pozostaje aktualna. Espreso.tv podało, że zdaniem polityka, już dwie ukraińskie delegacje techniczne przyjechały w tej sprawie do Polski. - Z naszej strony, o ile wiem, te samoloty są rzeczywiście dostępne do transferu - powiedział minister.
- Jesteśmy przekonani, że zarówno transfer myśliwców, jak i nawiązanie jak najlepszej współpracy w zakresie dronów i ich zwalczania są uzasadnione - powiedział polski minister.
Jak donosi portal, szef polskiego MSZ twierdzi, że Ukraina byłaby zadowolona z obecności polskiego wojska jedynie przez pierwszy miesiąc. Uważa, że taki krok mógłby prowadzić do problemów w późniejszym czasie. - Ani Polska, ani żaden inny kraj Unii Europejskiej czy NATO nie rozważa możliwości wysłania wojsk do Ukrainy w trakcie wojny. - zaznaczył Sikorski
https://x.com/PolsatNewsPL/status/2107910378495549761


Komentarze
Pokaż komentarze (6)