Józef z Londynu Józef z Londynu
56
BLOG

Capo di tutti capi, dintojra i szczęśliwa rodzina 13 grudnia

Józef z Londynu Józef z Londynu Polityka Obserwuj notkę 0
Tytuł co prawda historycznie nieco na wyrost, ale w polskich warunkach po 13 grudnia 2023 roku pasuje jak ulał. Wszak w kulturze masowej capo di tutti capi to ktoś, kto nie tylko rządzi, ale przede wszystkim dba o dyscyplinę w rodzinie

Żyjemy w kraju gdzie każdemu można przeszukać chatę bez nakazu sądu.

Wystarczy że ktoś rzekomo "zadzwoni" że w twoim domu dzieją się straszne rzeczy. Za chwilę jest u ciebie zbrojny oddział policji, każą ci czekać poza domem, a sami w środku robią Bóg wie co. 

Mają to już przećwiczone. Tych rzekomo "dzwoniących" nigdy nie udało się ustalić.


Nagrania z zamkniętego spotkania Polski 2050, które tak pięknie wypłynęły dzięki wPolsce24 i wPolityce.pl, to prawdziwy majstersztyk współczesnej sztuki rządzenia. Okazuje się, że koalicja 13 grudnia nie jest zwykłą koalicją. To starannie zaprojektowana, elegancka, nowoczesna mafia.

A Donald Tusk?

Capo di tutti capi. Tytuł co prawda historycznie nieco na wyrost, ale w polskich warunkach po 13 grudnia 2023 roku pasuje jak ulał. Wszak w kulturze masowej capo di tutti capi to ktoś, kto nie tylko rządzi, ale przede wszystkim dba o dyscyplinę w rodzinie. A rodzina, jak wiadomo, jest święta. Szczególnie uroczy jest nasz rodzimy wkład w tradycję mafijną – dintojra. Kiedyś w przedwojennym półświatku oznaczała tajny sąd, który za zdradę, donosicielstwo albo kradzież wspólnych pieniędzy potrafił bardzo konkretnie przypomnieć o zasadach.

Dziś dintojra jest bardziej humanistyczna i medialna. Zamiast noża – śmierć cywilna, zamiast blizny na twarzy – blizna na wizerunku. Namawianie się Tuska z Hołownią, co zrobić z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, to przecież nie żadna polityczna rozgrywka. To klasyczny kapturowy sąd starszyzny. Tylko zamiast ciemnej piwnicy mamy eleganckie gabinety i dyskretne rozmowy.

Postęp cywilizacyjny w pełni.

Pamiętamy przecież 2014 rok. Już wtedy, przy taśmach z restauracji, mogliśmy podziwiać zalążki państwowej mafii. Bartłomiej Sienkiewicz snuł wizję konsolidacji służb, kontroli skarbowych i wszystkiego, co pozwala dopaść nawet „tłuste misie”. Bo jak mafia namierzy, to już nie prawo jest ważne, tylko oczekiwania rodziny. W 2014 to był jeszcze ambitny projekt.

Po 13 grudnia 2023 stał się wreszcie rzeczywistością. Marzenia się spełniają, trzeba tylko trochę poczekać.Doktryna Neumanna z Tczewa też nie straciła na aktualności: „Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił jak niepodległości. Jak wyjdziesz – masz problem”. Proste, piękne, moralnie krystaliczne. Lojalność ponad wszystko.

Prawo? Świstek papieru. Instytucje? Narzędzia. Korupcja?

Cóż, przecież w prawdziwej rodzinie każdy ma coś na każdego i wszyscy są szczęśliwi, że mają co tracić. Omerta działa lepiej niż jakikolwiek kodeks postępowania etycznego.A samorządy? Tam mafia lokalna kwitnie jeszcze piękniej.

Dwukadencyjność? Skandal!

Jak można ograniczać długowieczność bossów? PSL walczy o zniesienie tej nieludzkiej reguły z determinacją godną najlepszych tradycji. Bo przecież układ i klientyzm to fundament demokracji lokalnej. Mieszkańcy i tak wiedzą, że głosowanie jest tylko teoretycznie tajne. Lepiej nie ryzykować. Ratusz pamięta.System działa genialnie: mała grupa naprawdę korzysta, reszta żyje pięknymi złudzeniami i nadzieją, że kiedyś też coś skapnie. Co jakiś czas ktoś z zewnątrz dostaje ochłap – żeby nikt nie mówił, że to układ zamknięty. A im więcej osób „umoczonych”, tym większa lojalność. Wszyscy mają coś do stracenia.

Idealna konstrukcja. Oligarchiczna, pasożytnicza i zamknięta – ale za to jaka stabilna! Czy to przypomina Sycylię? Ależ skąd. To o wiele bardziej zaawansowane. Tu bossowie nie muszą nawet specjalnie ukrywać, że pogrywają sobie z wymiarem sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie – im bardziej otwarcie, tym lepiej. Bo wtedy wszyscy widzą, że są nietykalni. A skoro nietykalni, to głosowanie na nich staje się jedynym racjonalnym wyborem. Choćby trzeba było przy tym mocno zatkać nos.

Witajcie w nowej, wspaniałej, mafijnej demokracji. Capo czuwa. Dintojra działa. Rodzina trzyma się mocno. A prawo?

Prawo jest dla tych, którzy nie należą do rodziny.



Prawa strona netu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka