Strefa Wolnego Słowa uważnie śledzi rynek medialny, a zwłaszcza jej polskojęzyczny segment. Obóz patriotyczny ze skrupulatnością godną księgowego odnotowuje każdy spadek sprzedaży Gazety Wyborczej, a minusowe zmiany w oglądalności Faktów TVN za każdym razem okrasza artykułem promowanym jako wydarzenie dnia. Nie inaczej było dziś:
Podobną, radosną z punktu widzenia partyzantów wolnego słowa, wiadomość opublikowano na początku stycznia:
Zadowolenie niepokornych wyrażono również w listopadzie ubiegłego roku:
Jak widać, prawdziwemu Polakowi z łatwością przychodzi cieszenie się z cudzego niepowodzenia. O wiele trudniej jednak spojrzeć obiektywnie na własne kłopoty:
O pogłębiających się problemach Gazety Polskiej próżno szukać choćby słowa w Strefie Wolnego Słowa. No chyba, że liczyć pojawiające się co jakiś czas prośby do czytelników o zakup 2 egzemplarzy dziennika. Czyżby nadszedł czas zwiększenia mnożnika z 2 do 4,5,6 albo 7?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)