Strefa Wolnego Słowa regularnie stawia się w roli recenzenta otaczającej nas rzeczywistości. Korzystając ze swojej legendarnej i nieskazitelnej obiektywności bardzo często wytyka innym polskojęzycznym mediom pewne, delikatnie ujmując, niedociągnięcia w zakresie sztuki dziennikarskiej. W dniu dzisiejszym lekcja niezależności dotyczy sondażów, a konkretnie rzecz ujmując sposobu ich opisywania w nagłówkach:
Niepokorni dziennikarze z pewnością mogą się pochwalić odpowiednimi kompetencjami by jednoznacznie ocenić nagłówki innych portali jako zabawne. Obóz patriotyczny doskonale wie jak napisać o sondażu, aby z powagą i w adekwatny (do poziomu sponsoringu) sposób ekscytować się wspaniałością PiS. Szybki przegląd niezależnego archiwum z ostatnich kilku miesięcy daje nam sporą dawkę samozadowolenia i radości z teoretycznego zwycięstwa ulubionej partii:
Trzeba przyznać, że jak już uczyć się sztuki podlizywania się pryncypałom to tylko od najlepszych, a jak wiadomo drugi obieg, akurat w tej dziedzinie nie ma i chyba nigdy nie będzie miał sobie równych.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)