Strefa Wolnego Słowa czujnie stoi na straży naszych rodaków zniewolonych na Litwie. Katalizatorem wczorajszego oburzenia był incydent, w którym policja w Wilnie aresztowała Polaka za umieszczenie symbolu Polski Walczącej oraz hasła Polskie Wilno na przystanku autobusowym:
Reakcja partyzantów wolnego słowa gdyby na śląsku przedstawiciel mniejszości niemieckiej napisał cokolwiek o Niemieckim Wrocławiu jest w mojej opinii dosyć łatwa do przewidzenia. Choć dla obiektywnego obserwatora sytuacja byłaby niezwykle podobna, podejście patriotów byłoby z pewnością zgoła odmienne. Warto w tej sprawie także oddać głos prawdziwemu Polakowi, czytelnikowi niezależnemu i zapewne oddanemu wyborcy partii prowadzącej w sondażach:
Panu Dariuszowi z całego serca gratuluję nie zblazowania lewactwem europejskim, odporności na pedalską narrację oraz heroicznego kontynuowania tradycji Polski Walczącej w zaciszu własnego mieszkania przed ekranem komputera.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)