Niezależny biuletyn partyjny znowu rzetelnie informuje samodzielnie myślących Polaków. Wypadek posła Stanisława Pięty naznaczył kolejny już tragiczny dzień na drogach zarządzanych przez reżim Tuska. Reprezentujący barwy Prawa i Sprawiedliwości polityk został ranny i ma złamaną nogę, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Poseł zatem cudem uniknął śmierci z rąk seryjnego samobójcy i będzie mógł co prawda o kulach, ale dalej maszerować ku zwycięstwu u boku Prezesa. Strefa Wolnego Słowa spełniając swój obywatelski obowiązek troskliwie informuje rodaków o przykrym losie reprezentanta narodu. Przy okazji wyszło na jaw, że po prawej stronie prawdy również wypadki samochodowe mają barwy polityczne. Nie dalej jak dzień wcześniej w kolizji drogowej o podobnej skali i skutkach uczestniczył inny kolega z sejmowych ław:
Dla reprezentującego barwy koalicji rządowej posła Zbigniewa Sosnowskiego nie starczyło już niestety współczucia, nie mówiąc już nawet o miejsca w niezależnym Internecie. Drugi obieg najwyraźniej uznał, iż złamany obojczyk ludowca jest niczym w obliczu cierpienia całego obozu patriotycznego po wypadku posła Pięty. Kolizja posła PSL nie zasłużyła na choćby wzmiankę na portalu niezależnym nawet pomimo wątku niemieckiego w całej sprawie, wszak domniemanym sprawcą zajścia był obywatel świeżo wyłonionych mistrzów świata w piłce nożnej. Po raz kolejny widać zatem gołym okiem czyim biuletynem partyjnym jest strefa słowa rzekomo wolnego. Na zakończenie wypada złożyć obu Panom życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i to bez względu na posiadaną legitymację partyjną.


Komentarze
Pokaż komentarze