Prawica za pomocą swojego własnego, drugiego obiegu, po raz kolejny daje głos prawdziwej elicie naszego narodu. Po wyniesieniu na piedestały świętości kiboli, czyli zwyczajnych bandytów stadionowych, obóz niepodległościowy za kolejny wzór postępowania i wyznacznik nastrojów społecznych przyjął kwiat intelektu spośród licznej emigracji na wyspach brytyjskich. Najnowsze dzieło myśli dokumentalnej strefy wolnego słowa przedstawia m.in. wypowiedzi osób, których umysły ewidentnie nigdy nie były skażone jakimkolwiek bardziej złożonym procesem myślowym. Patrioci na emigracji z uśmiechem na twarzy korzystają z chwili sławy jaka im się natrafiła by ochoczo i soczyście rzucić mięsem w kierunku “rządzących idiotów”, których zapewne nazwisk nawet nie są w stanie wymienić. Na taką argumentację nie ma silnych – no po prostu “musi być bunt co najmniej taki, jakie tutaj (czyt. w Wielkiej Brytanii) kiedyś były rajotsy”.
Co ciekawe, dziennikarzom niezależnym z łatwością przychodzi promowanie chamstwa i prostactwa tych ludzi. Ale czego się w końcu nie robi dla podniesienie sprzedaży?
A na koniec jeszcze dodatkowy smaczek komercyjny całego tego festiwalu prostactwa i obłudy. Tomasz Sakiewicz nie byłby sobą, gdyby do przekazu dnia nie wtrącił chociażby nutki patriotycznego żebractwa, tym razem zachęcając wiernych do wykupienia choćby minimalnej prenumeraty internetowej Gazety Polskiej. Podsumowując – żenada…


Komentarze
Pokaż komentarze (6)