Pamiętam w zasadzie tyle, że Dorn płacił alimenty, a Kaczyński o tym nie wiedział. Precyzyjniej - myślał, że nie płaci. Jarosław nie wiedział, powiesili Dorna.
To za mało, sprawdzam w sieci, patrzę co Google pamięta o tej, największej politycznej przyjaźni prezesa. Na pierwszej stronie czytam:
Dorn: Kaczyński przemawia jak nietrzeźwy Kwaśniewski
Dorn: Kaczyński stworzył własną doktrynę. Polacy mogą się bać
Dorn: Kaczyński szkodzi
Dorn: Kaczyński stanowi problem dla PiS
Dorn: Kaczyński pomyśli: zdrada czai się wszędzie
Dorn: Kaczyński jest intelektualnie uzależniony od Tuska



Komentarze
Pokaż komentarze (6)