
"Żelichowski (...) wszedł kiedyś do Jarosława Kaczyńskiego do siedziby klubu, Kaczyński siedzi rozwalony w fotelu, a Gosiewski z innym niby liderem stoją. Kaczyński pije kieliszek czerwonego wina, Żelichowski siada i robi sobie kompletne jaja z Kaczyńskiego. I Kaczyński się z tego śmieje. A tamci dwaj cały czas stoją, nie mogą nawet usiąść."'(źródło)



Komentarze
Pokaż komentarze (4)