W ogromnym błędzie są ci, którzy w siedzącym (gdy wszyscy wstali) podczas pożegnania marszałka Komorowskiego klubie parlamentarnym PiS-u widzieli tylko brak manier, ogłady i dobrej woli. Uważny obserwator wiedział, że był to moment wyborczego triumfu PiS-u.

Siedzeniem dobitnie pokazali, że oni tu zostają, a to Komorowski odchodzi.


Komentarze
Pokaż komentarze