2 obserwujących
48 notek
12k odsłon
80 odsłon

Wprowadzenie do magii. Świadomość

Yuri_B
Yuri_B
Wykop Skomentuj5

Rodzaje odpowiedzialności

Odpowiedzialność, czyli świadomość przyczyn naszego działania, można z grubsza podzielić na cztery rodzaje:

    • Nie jestem odpowiedzialny za cokolwiek

    • Jestem odpowiedzialny za to co dobre, a to, co złe jest powodowanie przez wrogów

    • Jestem odpowiedzialny za to co złe, a to, co dobre nie jest moim dziełem

    • Jestem odpowiedzialny za wszystko, na co mam wpływ.

Pierwszy rodzaj odpowiedzialności, choć właściwsze byłoby mówienie o nieodpowiedzialności jest charakterystyczny dla osobowości całkowicie kalekiej. Aby się cokolwiek wczuć w taką postawę, proszę spróbować poczuć się z takimi twierdzeniami:

Obudzili mnie, podnieśli na nogi, przemieścili do ubikacji, wypróżnili, wytarli, przemieścili do jadalni, nakarmili, a w tym czasie za mnie także oddychali, trawili, bili sercem i tłoczyli krew…

Pasuje? Nie? No właśnie. Są schorzenia psychiczne, w których ludzie tak właśnie podchodzą do swojego wpływu na rzeczywistość.

Drugi rodzaj odpowiedzialności, który można nazwać odmianą maniakalną spotykamy u wielu osób, a jest charakterystyczna dla polityków. Każdy polityk potwierdzi, że wszystko, co dobre jest jego zasługą, a wszystko, co złe – winą okoliczności, wśród których knowania przeciwników grają główną rolę.

Trzeci rodzaj odpowiedzialności, który można nazwać odmianą depresyjną spotykamy przede wszystkim u katolików. To znaczy u tych z nich, którzy są nimi nie tylko z nazwy. Prawdziwy katolik, przyjmuje wobec siebie jako prawdę orzeczenie synodu z Orange (zatwierdzone jako dogmat przez późniejsze sobory), które brzmi: Każdy ma ze swego tylko kłamstwo i grzech. Jeśli zaś człowiek ma coś z prawdy i sprawiedliwości, pochodzi to z owego źródła, którego powinniśmy pragnąć na tej pustyni, abyśmy zroszeni kilkoma kroplami z niego, nie ustali w drodze. [1]

Czwarty rodzaj odpowiedzialności jest zaś tym, do czego powinniśmy dążyć. Gdyż powinniśmy być odpowiedzialni za to co od nas zależy i nie powinno się od nas żądać przyjęcia odpowiedzialności za to, co od nas nie zależy. To ostatnie niestety rzadko się zdarza, ponieważ członkowie społeczeństwa nie są na tyle świadomi, żeby podchodzić racjonalnie do niespełnialnych oczekiwań.

Na przykład ktoś zdaje egzamin konkursowy do uczelni, która z racji szczupłości potrzebnych do studiów pomocy naukowych może przyjąć tylko określoną liczbę kandydatów. W takich uczelniach, a zaliczają się do nich najczęściej uniwersytety medyczne, tych, którzy zdali egzamin wstępny układa się wg otrzymanych punktów i przyjmuje tylu, ile jest miejsc, poczynając od najwyżej ocenionych. Jeżeli w takiej uczelni istnieją jeszcze dodatkowe punkty preferencyjne (których założeniem jest wyrównanie „niesprawiedliwości społecznych”; np. w Kanadzie wysokie preferencje uzyska homoseksualne dziecko czarnej prostytutki i tubylca), to można wówczas precyzyjnie rozdzielić odpowiedzialność za dostanie się na uczelnię: 

  • Zdający egzamin jest odpowiedzialny za odpowiednie przygotowanie się do egzaminu. 
  • Za zdanie egzaminu są odpowiedzialne osobiste preferencje egzaminatorów, choć trzeba przyznać, że anonimizowany egzamin testowy w znacznym stopniu niweluje tę wadliwość. 
  • Z kolei za dostanie się kandydata na uczelnię odpowiedzialne jest istnienie systemu preferencji, obojętne czy jawne, czy też wewnętrzne i ukryte przed większością społeczeństwa [2].

Jak widać, odpowiedni obrachunek odpowiedzialności pozwala z jednej strony ocenić, czy mamy w ogóle szansę na otrzymanie tak dobrej notacji, żeby na pewno dostać się na uczelnię, a z drugiej strony w porę uświadomić swojemu otoczeniu absurdalność jego nieuzasadnionych żądań.

Tyle o preferencjach. Temat ten można jeszcze dowolnie długo ciągnąć, cytować i omawiać różne przykłady, nie wydaje mi się to jednak konieczne. Ważne jest, aby dla swego własnego zdrowia pamiętać przede wszystkim o tym, by brać odpowiedzialność za to, co jest od nas zależne. Aby też dobrze zrozumieć ten rodzaj odpowiedzialności, zajmę się teraz tym, co lubię nazywać rachunkiem woli.

Potrzeby i pragnienia

Człowiek musi to, co jest mu niezbędne do życia. Poczynając od spraw podstawowych: musi znajdować się w środowisku o odpowiednim ciśnieniu zewnętrznym oraz stosunku ciśnienia parcjalnego w takich proporcjach, by umożliwiać pracę płuc, czyli usuwanie z krwi dwutlenku [3] węgla i nasycanie jej tlenem. Sama obecność tlenu też jest niezmiernie istotna. Ważny jest także odpowiedni przedział temperatury otoczenia, z jednej strony niepowodujący śmiertelnego wyziębienia, a z drugiej nieprowadzący do niemożności oddawania ciepła metabolicznego. Potrzebna jest też woda i pokarm w ściśle określonym składzie chemicznym oraz możliwość eliminowania z organizmu nieprzetrawionych odpadów i produktów przemiany materii.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale