0 obserwujących
9 notek
6050 odsłon
  574   0

Religia to zbrodnia! [UJAWNIAMY] [TYLKO U NAS]

Religia to zbrodnia! [UJAWNIAMY] [TYLKO U NAS]

 

 

Bum-bum… Bum-bum! BUM-BUM! Bicie serca jak na ostatnich metrach przed szczytem Kilimandżaro. Suchy język. Nie mogę opanować drżenia rąk. Chłopacy z redakcji poprawiają mikrofon. My nie mówimy nic.

 

- Jesteś pewien? – nerwowo pyta Damian.

 

Chwila ciszy. Zamykam oczy.

 

- Idę.

 

Zaczyna się od uderzenia małego dzwoneczka. Wszyscy wstają jak na komendę. Jak obłąkana armia. Jak sekta. Schowany w małej drewnianej budce, czuję drżenie na całym ciele. Spoglądam przez małe, okratowane okienko. Ile tu wykorzystano dzieci? Nawet boje się myśleć.

 

Wchodzą Panowie W Sukienkach. Miny poważne. Spoglądają badawczo. Nienawiść. Niosą figurkę martwego człowieka. Czy to symbol ich zbrodni? Kim jest ten człowiek? Wygląda jak hipster. Nawet boje się myśleć.

 

Sekta śpiewa, dudnią organy. Coś o kimś, kto już się zbliża, kto puka do drzwi. Czy to zapowiedź pogromów? Strach. Wszyscy wyznają grzechy. Haha, paradne, myślę, choć nie jest mi do śmiechu. Od dzikiego tłumu oddziela mnie tylko wąska, drewniana ścianka. Jestem w potrzasku.

 

Jakiś cywil cos czyta. Wszyscy słuchają w skupieniu. Nie słyszę dobrze wszystkiego, ale jest cos o jakimś liście do Rzymian. Zakładam, ze chodzi o tamtejsze kręgi kibolsko-nacjonalistyczne. W pierwszych rzędach siedzą mohery. Ile wnuków pozostało teraz bez opieki, by mogły cieszyć się tym opium dla mas?

 

Pan w Sukience wyciąga gruba książkę i znów wszyscy wstają. Jakie posłuszeństwo. Jaka skala manipulacji. Nagrywam wszystko. Czyta coś o wskrzeszaniu. Włosy na plecach stoją mi dęba. Jaka skala fanatyzmu, tego się powinno zabronić. Najgorsze, ze słuchają tego dzieci. Jakim prawem skazuje je się na cos takiego? Indoktrynacja od małego.

 

 

 

Zaczyna się zbieranie pieniędzy. Ha! Wyraźnie widzę, jak taca krąży od rąk do rąk. Panowie W Sukienkach wymawiają jakieś zaklęcie i zahipnotyzowani słuchacze sięgają do portfeli. Sypia się monety, szeleszczą banknoty. Nie ma litości – każdy musi dać, wycisną ostatni grosz. Nielegalna zbiórka na niecne cele.

 

Tłum wpada w hipnozę. Wszystko wiruje. Pan W Sukience szepcze szamańskie zaklęcia. Jego pomocnik klęczy przed nim na kolanach, dymią kadzidła. Mam wrażenie, ze oszalały tłum śpiewa coraz szybciej i szybciej. Aaahhhh!

 

Wtem! Okazuje, ze wszyscy będą jedli ciało i pili krew tego zabitego hipstera! Chce mi się wymiotować. A wiec to wszystko prawda! W redakcji mówili prawdę. Warto było pójść na ten bezpłatny staż.

 

Czy Pan W Sukience będzie kroić ciało hipstera na oczach tłumu? Nie – okazuje się, ze już mają je pokawałkowane, ułożone w drogocennych, złotych pucharach. Pan W Sukience pije krew. Oblizuje się. Tłum patrzy. Jak u lwów – pokazuje im gdzie ich miejsce. Maja czekać aż sam się naje.

 

W końcu pozwala im podejść. Głaszcze dzieci (sic!), podaje kawałki ciała do ust. Jak na komendę, bez słowa, ustawiają się w kolejce.

 

Ręce drżą mi straszliwie, ale opanowuje się i udaje mi się wykręcić „112”. Mówię, ze jestem świadkiem morderstwa. Będą za 40 minut. Za późno, myślę zrozpaczony, a łzy ciekną mi po policzkach. Kolejny raz zbrodnia ujdzie im na sucho. Ile jeszcze ludzi musi zginąć?! Policja musi z nimi współpracować. Cały kraj nasiąknięty jest ich wpływami. Ale wszystko mam nagrane! Będzie „jedynka”, a być może nawet płatny staż.

 

Kończy się okrutna uczta. Tłum powoli się rozchodzi, jeszcze tylko kilka zaklęć strasznego Pana W Sukience, który rzuca na nich czar ochronny na kolejny tydzień. Zabobony.

 

Idę przez miasto. Coś pękło w mojej duszy… yyy znaczy się jaźni, coś się zmieniło. Nad-Redaktor miał racje. Pan Janusz miał racje. Już nie zwątpię w naszą sprawę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo