Czyli dalszy ciąg baśni, przy których dorośli zasypiają, a dzieci moczą pościel.
Seremet chce głowy Parulskiego, a Prezio i Premio pokazują mu środkowy palec.
Dla przeciętnego zjadacza medialnej papki to właściwie nie ma znaczenia, gdyż dla niego liczą się tylko zaskakujące zwroty akcji oraz krew i sperma na pierwszą stronę.
Dla ćwierćinteligentów, czyli dla soli ziemi i wypadającego bezustannie z szafy, jak w zloopionym filmie, koścca III RP to jednak zawsze początek dywagacji, do których niestety często przyłącza się opozycja.
Oj, będzie się medytowało.
Czyżby Seremet zbyt serio potraktował zauważone w jakimś słowniku slowo "niezależność"? Postanowił na własną rękę, broniac swojego tyłka, znaleźć winnego w sprawie śledztwa smoleńskiego? Albo ktoś go wystawił i teraz, zamiast Parulskiego, posprząta się kilku niewygodnych w NPW? A może Bronek i Donek porachowali swoje szeregi i postanowili opuścić maczugi?
I tak dalej i tym podobne.
A tymczasem sprawa jest bardzo prosta.
Jeden s...yn postanowil usunąć drugiego s...yna, ale nie wyszło.
Suma s...yństwa pozostała bez zmian.
Struktura s...yństwa została naruszona.
Inne tematy w dziale Polityka