Sprawdza się wielowiekowa tradycja, zgodnie z którą najbardziej Umiłowanych z Przywódców muszą chronić przed uczuciami ludu gęste, coraz gęstsze kordony policji. Mróz, nie mróz, gorące serca wystarczą.
A młodzi, i nie tylko, coraz lepiej rozpoznają prawdziwą mapę zagrożeń dla nich i dla Polski.
Nawet jeśli te protesty - na co się na razie nie zanosi - wygasną, miłość nie wróci, a nauka pozostanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)