"Dotychczas Antoni Macierewicz dwukrotnie startował z list Prawa i Sprawiedliwości oraz zasiadał w klubie parlamentarnym partii. Był jednak liderem pozostającego poza PiS Ruchu Katolicko-Narodowego. Teraz ma znaleźć się w komitecie politycznym PiS, czyli ścisłych władzach partii."
Nareszcie.
Może tam w górze ktoś mnie jednak słucha?
Po naszej stronie nie ma za wielu tak wybitnych, wyrazistych i konsekwentnych polityków, budzących - czasem przykrywany erupcjami nienawiści - autentyczny respekt u wrogów.
Oni muszą stać w jednym szeregu.
Tym bardziej, że nadciąga sztorm i jeśli nie będziemy do niego przygotowani, jednego możemy być prawie pewni - zerwie nam dach znad głowy.
Takich postaci nie da się zastąpić struganymi z plastiku, drogich garniturów i upeerowskich rekomendacji "medialnymi herosami", których "dopasowanie do naszych czasów" charakteryzuje się zazwyczaj tym, iż w przeciwieństwie do Macierewicza, większość medialnych potyczek przegrywają z kretesem, a wyborcy im ufają bez porównania mniej.
W najlepszym razie winni się sposobić do roli harcowników, pilnie terminując u mistrza i uczciwie oraz roztropnie wykorzystując jego autorytet.
A Macierewicz pokazał już kilkakrotnie, że potrafi wokół siebie zgromadzić młodych, którzy chcą się uczyć, dla których liczą się wyższe wartości i którym można zaufać. Teraz, aby ich znaleźć i dla dobra Polski spożytkować, dostanie wreszcie do ręki aparat dużej, znanej partii.
Inne tematy w dziale Polityka