5 obserwujących
427 notek
122k odsłony
151 odsłon

Komunistyczny Morawiecki.

Wykop Skomentuj6

Morawiecki wpadł w komunistyczną pułapkę. Skarżąc się w niemieckich mediach o wychowankach komunistycznych, jakoby tacy byli sędziowie, pokazał, że sam zapomniał gdzie się wychował i pózniej nabierał życiowego doświadczenia. Jego płacz a raczej bezsilny wyraz frustracji obrazuje, że facet zaginął w realności dnia i rzeczywistości chwili. Można byłoby to szaleństwo jeszcze jakoś wytłumaczyć, gdyby jego życie przebiegało poza ramami komunizmu. 

Morawiecki to wychowanek komunizmu. Jeśli mówi i myśli inaczej to głupota osiągnęła dno moralności. Wiadomo, że to co powiedział o sędziach ma trawić do ciemnego ludu, ale są granice nie tylko bezczelności co chamstwa. Premier z przypadku wybiela swój życiorys, chce pokazać, że on żył w innej rzeczywistości. Nie miał styczności z komunistami, że nie uczyli jego nauczyciele, sympatycy, działacze PZPR. Prawdopodobnie i jest to raczej pewność, że wszystkie dziecięce szczepienia otrzymywał z rąk pielęgniarki, która była sympatyczką komunizmu. To samo dotyczy jego nauki po podstawówce, gdzie uczelnie były pełne profesorów, którzy komunizm chwalili i w odpowiedni sposób kształtowali rzeczywistość studentom. Jest tak samo nie możliwe, że nie miał kolegów o czerwonym zabarwieniu, z którymi pił pierwsze alkohole i chodził na panienki. 

Premier z przypadku, który dorastał w komunizmie, teraz wypomina swoim rówieśnikom i młodszym sędziom, że kształtowały ich osoby z legitymacją PZPR. To że jest to uproszczenie to zbyt łagodne określenie. To perfidia największego lotu. Nic gorszego nie może być w życiorysie, gdy wybiela się to kłamstwem i oszustwem. Tylko mały człowieczek, pozbawiony honoru potrafi tak wszystko zakłamać i oszukać, żeby pokazać światu jakim jest Polakiem. Przeinaczenie historii uprawiali bolszewicy wymazując niewygodne fakty i ludzi. Teraz właśnie mamy metody bolszewickie, gdzie historię piszę się na nowo. Nowi bohaterowie i nowi zdrajcy, to metoda na dobre samopoczucie obecnej władzy. 

Jeśli młodzi sędziowie są wychowankami komunistów, to co należy napisać o samym Kaczyńskim. Jego studia i praca doktorska wynikała z bycia i obcowania z ludzmi o czerwonym zabarwieniu. To właśnie komuniści kształtowali wykształcenie prezesa. Uczestniczył i bywał na wykładach, które wynikały nie tylko z obowiązku. Tego oczywiście Morawiecki nie powie, bo jak można to wypomnieć człowiekowi któremu zawdzięcza się obecny awans. Sądzić należy, że przyjdzie czas, że Kaczyński wybieli sobie tak życiorys, że jego życie w komunizmie było całkowite oderwane od realiów. 

Morawiecki skarżąc się zagranicą tak po prostu się ośmieszył. Ciemny lud kupi taką ciemnotę, ale wszyscy inni wyśmieją taką narrację. To przecież w jego partii jest najwięcej ludzi o czerwonych charakterach. Jeśli tego Morawiecki nie zauważa, to ma problem intelektualny, łącznie ze zdroworozsądkowym spojrzeniem na realia rzeczywistości. Ale cóż się spodziewać po kimś, kto wiecznie kłamie i uprawia politykę kłamstwa i oderwania od rzeczywistości. Taki Pinokio polskiej polityki. Tylko zastanawiające jest w tym wszystkim, że robi to przykładny katolik. 

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka