Wymienianie afer i skandali z udziałem PiS, gdzie w tle są publiczne pieniądze, zajęło by dość dużo miejsca i czasu. Ogólnie rzecz biorąc, gdy wylewa się skandal, PiS przeinacza lub odwraca uwagę, bredząc, że oni nic złego nie robią, nie uważają, że jest to naganne lub wskazują winnego po stronie opozycji. To nic, że normalny, myślący, logicznie patrzący na to wszystko Polak myśli, że to zwykłe przekręty i oszustwa. To nie ma dla nich znaczenia. Oni przemawiają odwróconą narracja do swojego suwerena, to on ma łyknąć kłamstwo i przeinaczenia. Jest to od pięciu lat sprawdzony mechanizm, który jak widać do tej pory działa i działać będzie, póki plusy pieniężne będą w obrocie.
Jakim trzeba być człowiekiem, gdy syf Getback się wylał, twierdząc, że to nic takiego. Krzycząc dodatkowo, że to wina innych, w świadomości mając, że brało się pieniądze od oszustów. Przecież Getback był sponsorem różnych imprez związanych z PiS. To przeróżne media brały kasę z reklam. Getback zresztą nie ukrywał jak pózniej się okazało, że liczył na parasol ochronny. Deal był prosty, oni dawali kasę, licząc że piramida finansowa będzie trwała jeszcze bardzo długo. Jeśli coś nie pójdzie tak, PiS miał pomóc spłacić długi. Morawiecki zresztą o tym wiedział, że zachwiana piramida runęła i Getback szuka pomocy.
Getback to tylko jeden z wielu skandali, gdzie przewijają się funkcjonariusze PiS. Tyle afer i skandali finansowych z ich udziałem. Pazerność i chciwość, chęć jak największych zarobków, czasami z pominięciem prawa, łapówki, obraz jaki się z tego wyłania, a raczej wylewa się jak szambo, pokazuję, że państwo jest tylko celem do wydobycia jak największej ilości środków do zaspokojenia swoich oczekiwań pieniężnych. Liczy się kasa, kasa i wielki pieniądz. Niepohamowana żądza pieniądza, nie licząc się czy to uczciwe, czy jest to forma łapówki, grunt że ma się pełne kieszenie. Według PiS nic się takiego nie dzieję, im się po prostu to należy.
Wszyscy kradną według PiS. Oni zaś biorą co swoje i co im się po prostu należy. Krzyczą łapać złodzieja a sami w przeróżny sposób wykorzystują publiczne pieniądze. Rozgrzeszenie dostali od Szydło, która z nienawiścią w oczach wykrzyczała, że im się to należy. Im więcej wydobywa się z ich strony krzyk o złodziejach, tym bardziej i więcej wylewają się coraz większe skandale finansowe. Taka metoda, która ma to wszystko przykryć. Taka zasłona dymna skierowana do ciemnego ludu PiS. My kradniemy, ale oni to złodzieje. My kradniemy, ale wam tez coś rzucimy, w formie łapówki za milczenie.
Inne tematy w dziale Polityka