Jakim trzeba być zakompleksionym człowiekiem, żeby zrobić prowokację, która jak teraz się okazało, była naciągana to delikatnie powiedzieć. Wiadomo, że Kamiński to człowiek, który chciał być pogromcą komunistycznych rzeczy. Taki tropiciel, któremu wydawało się i do tej pory tak sądzi, otacza go jakaś komunistyczna potwora. Dlatego jak rycerz na białym koniu tropi i tropi, jak pies pozbawiony węchu. Z drugiej strony kompleksy ale też chęć pokazania swojemu prezesowi, że tylko on i wyłącznie on ma monopol na niszczenie pozostałości po komunizmie. Istny bohater współczesności polskiej.
Kamiński od zawsze, będąc a raczej mając jakąś władze knuł i spiskował.No bo jak inaczej to określić zachowanie człowieka, któremu prokuratura postawiła zarzuty o bezprawne działania. Nawet ułaskawienie przez długopis Kaczyńskiego nie zmienia faktu, że oprócz chęci Kamiński to beztalencie i laik, któremu nic nie wychodziło i nie wychodzi. Owszem, posiada władzę ogromną, lecz nic po za tym nie wynika. No może, że co chwilę wylewają się co róż nowe skandale, gdzie w tle jaśni się jego osoba.
Zadziwiające w tej karierze w szczególności ostanie dwa lata, że Kaczyński skumulował władzę w jego rękach. Kamiński prawdopodobnie krok po kroku, miesiącami zdobywał i wydobywał rzeczy, które pozwoliły mu teraz sięgnąć po totalną władzę. Kaczyński tak do końca przecież nie ufa nikomu, więc zastanawiające jest to, że pozwolił na bycie Kamińskiemu super ministrem. Co takiego ma w szafie, że ma taka władzę, a może jest jakiś plan, że jego wiedza będzie niedługo bardzo istotna.
Dzisiejsza władza to przede wszystkim inwigilacja wszystkich i wszystkiego. Jest Ziobro i Kamiński, to postacie bardzo ważne w układzie obecnej władzy. To właśnie ci dwaj panowie są postaciami, które doprowadzą Polskę do zapaści demokracji. Do zawłaszczenie wszystkiego i podporządkowania wszystkiego co jest potrzebne do rządzenia po wsze czasy. Rozwalają pomału fundamenty i podstawy praworządności. Nie patrzą na ofiary, liczy się tylko chęć zadowolenia chorych ambicji czy to swoich czy też prezesa. Jak widać, można złamać prawo i poczuć się bezkarnym, wiedząc, że istotny jest cel do którego się dąży. Bezkarność kiedys się skończy, tylko czy znajdzie się taki odważny, który ukarze ich bezwzględnie i stanowczo.
Inne tematy w dziale Polityka