Sprzedając się Kaczyńskiemu, ludzie od Gowina popełnili polityczne samobójstwo. Obiecane im profity nie zastąpią im szacunku i poważania. Ich ograniczenie umysłowe oraz brak realnego spojrzenia, pokazuję, jakim sprzedawczykami są owi ludzie. Głosując na rozkaz Kaczyńskiego, napluli swoim wyborcom w twarz.
Kaczyński dużo obiecuje, ale też często zdanie zmienia. Dzisiaj kogoś poklepuje po plecach, jutro go zniszczy bez zastanowienia. Jeśli coś obiecuje i to nie swoim ludziom, tzn że za chwilę znajdą się kwity na niego. Ludzie od Gowina myślą, że ich nowy pan i władca da im pierwsze miejsca na listach wyborczych. Niech tak myślą. Im bardziej będą tkwili w tym przekonaniu, tym bardziej ich zaboli rozczarowanie.
Łajdactwo jakie stało się ich udziałem, pazerność i chciwość na stanowisko i profity, musi uzmysłowić wyborcom, że pokazanie środkowego palca to będzie w przyszłości jedyne rozwiązanie. Teraz grzeją się przy prezesie, dzisiaj liczą już ile zarobią, jutro zaś dostaną nie tylko czerwoną kartkę od wyborców, ale kopa tak bolesnego, że będą skomleć o przebaczenie. I nie tylko od swojego elektoratu, ale też od samego Kaczyńskiego. Zresztą wierni funkcjonariusze już o to się postarają, żeby tak jak szybko pomogli w głosowaniu Kaczyńskiemu, tak szybko zostaną oddelegowani na całkowity margines polityczny.
Ludzie od Gowina, którzy przeszli na ciemną stronę Kaczyńskiego, to zwykli oszuści i zdrajcy polityczni. Pozbawieni moralnego kręgosłupa i poczucia jakiejkolwiek wartości. Wstyd i żenada to za mało na określenie tego co zrobili.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)